Płyta Tygodnia - nowa zabawa (10 kolejka)

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • ... 12
Satu

65

Z racji tego iż Naditiani i Miguided są nieobecne na forum, a Adrian prosił o przesunięcie przypada kolej na mnie :)! Już podczas zapisów do zabawy myślałam nad tym jaką płytę Wam zaprezentuję. Mój wybór padł na debiut właściwy Emilie Autumn czyli ,,Enchant". Debiutanckim albumem artystki było ,,On A Day..." zawierające jedynie skrzypcowe kompozycje takie jak La Folia Corelliego czy Largo Bacha poddane interpretacji Autumn. Natomiast na ,,Enchant" znajdziemy 14 utworów autorstwa Emilie, które zabiorą słuchacza w bajkowy świat wiktoriańskiej wróżki, a przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie, kiedy słucham tego krążka :D. Dlaczego akurat ten album? Klimat tej płyty jest taki delikatny i eteryczny. Momentami melancholijny. Kojarzy mi się z jesienią, rozwiewa troski i przede wszystkim inspiruje :). Poza tym EA jest dla mnie bardzo ważną artystką z naprawdę wielu powodów i sądzę, że zasługuje ona na więcej uwagi :)

[Obrazek: latest?cb=20130709062258]

Linki do albumu:


Youtube
https://www.youtube.com/watch?v=JXdmRgul...o3zpQV5lGv

Spotify (album dostępny także do posłuchania na Deezerze i Tidalu)
https://open.spotify.com/album/1Y77SqLqdq1rfwkmubvGi8

Miłego słuchania :)!
[Obrazek: tumblr_mwl8qdhlaF1sd4ysqo1_500.gif]
Maciej

1.179

  • Maciek

    Offline DE Staff
  • Paradise Seeker
Trochę było zamian i przesunięć, ale już jest wszystko na bieżąco, updejt wszelkich spraw organizacyjnych jest w I poście. Jedziemy dalej. :)

Anna

1.389

Wybacz SatuDreamer, dwa razy próbowałam się przekonać do Twojej propozycji, ale jakoś w ogóle nie trafia do mnie ten album. Może nie jestem znawcą, nie czuję się dobrze w tej stylistyce i przez to utwory wydają mi się bardzo podobne, nijakie. W tym przypadku nie pasuje mi to połączenie "bitów" z klasycznym brzmieniem skrzypiec czy fortepianu. Momentami panuje chaos, utwory są "ciężkie", przytłaczają mnie. Jedynym plusem wydaje się być głos Emilie, który ma ciekawą barwę, wokalistka używa go w na różne sposoby, czasem brzmi syntetycznie, np. w utworze Heard It, a czasem przyjemnie i delikatnie jak np.w How Strange czy trochę swingująco w piosence If You Feel Better.
Przykro mi, że tym razem taka krytyczna recenzja, ale takie są moje odczucia po przesłuchaniu Enchant.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.09.2017, 15:41 przez anulka79.)
We are here to care for the garden
The wonder of birth
Of every form most beautiful...
Dorota Magdalena

39

Nie podoba mi się ten album.
Mam wrażenie, że Emilie chyba nie do końca wie w którym kierunku chcę iść.
Często jej głos jest zagłuszany i tak naprawdę to dosyć nieprzyjemnie się tego słucha. Tylko 'Chambermaid' przypadło mi do gustu. :)
Justyna

2.750

Rany glany! Przez ten wyjazd na Copernicon zupełnie wypadło mi z głowy, że miałam brać w tym wesołym cyrku udział! Wybaczcie za spóźnienie. Nadrabiam, już nadrabiam! :D
Zatem... najpierw odrobię zaległość...

Todesbonden – Sleep Now, Quiet Forest  

Głos wokalistki bardzo przyjemny. Wysoki, jedwabisty, ale nie zbyt ostry i sympatycznie eteryczny. Byłaby doskonałą wokalistą dla Nightwisha, ale to stanowisko jest już obsadzone przez wystarczająco, wedle mego uznania, kompetentną panią. ;) Jeżeli o muzykę chodzi, to choć definitywnie jest to mój klimat, to nie jest to coś oryginalnego czy też nowatorskiego. Jednak to może być kwestia tylko i wyłącznie moich uszu, które mają tendencję do powolnej akceptacji materiału dźwiękowego i zwykle muszę przesłuchać coś wielokrotnie, by się rozsmakować. Tymczasem na bieżąco komentuję, to, co moje uszy rozumieją, słyszą i interpretują. Bardzo podoba mi się ta folklorystyczna otoczka utworów, ale z kolei ciężka gitara, nieco monotonna i perkusja w typowym dla wielu metalowych lub okołometalowych zespołów stylu jest chyba tym, co czyni ten album pospolitym, a, gdyby ograniczyć ich wpływ lub chociaż go urozmaicić, to mógłby być o wiele lepszy. Wyraźne skrzypce, świetny wokal, pianino... te elementy to niewątpliwy plus.
Instrumentalny (nie licząc klimatycznego jęku) kawałek Surya Namaskara mnie ujął. Na utworze Trianon ciąży klątwa metalowej gitary i perkusji, co mnie smuci, bo te momenty wytchnienia: skrzypce i delikatna gitara bardzo mi odpowiadają. Po dzisiejszym dziesieciogodzinnym dniu pracy bardzo uspokoił mnie kawałek Aengus Óg Fiddle i  Flow My Tears. Chwytliwe klawisze i skrzypce uczyniły zaś z piosenki Fading Empire mojego faworyta z tejże płyty. 
Odnoszę wrażenie, że wrócę jeszcze do tego krążka. Być może nie odkryłam go jeszcze naprawdę i muszę go ponownie posmakować. Ogólnie ocena 7.0 byłaby sprawiedliwa. Dobry album. 

Co zaś się tyczy pozycji Satu, to przesłucham jej jutro, najdalej pojutrze i wtedy zedytuję ten post, żeby nie mnożyć bytów i w nim także zamieszczę recenzję jej pozycji. :)

EDYCJA: Czas na recenzję płytki Satu! :D

Emilie Autumn - Enchant

Klimat eterycznej wróżki nie jest za bardzo w moim guście. Manipulacje wokalem są interesujące, nawet jeżeli sam wokal jest dość mało wyróżniający się, ale muzyka nie zapada w pamięci. Album nie sprawił bólu moim uszom, ale także nie pozostawił po sobie wiele, bym mogła jakkolwiek rozszerzyć recenzje. Może lecieć w tle, gdy sprzątam w biurku. Na plus: posprzątałam w szufladzie. :D
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.09.2017, 17:04 przez Taiteilija.)

809

Znam twórczość Emily od dość dawna, aczkolwiek ten album nie należy do moich ulubionych - wolę te późniejsze. Jednak jak każdy album Emily jest oryginalny - ona zaskakuje mnie kreatywnością. Autorka bawi się głosem, a teksty piosenek też dla mnie są ciekawe. Chociaż czasem właśnie przez modulacje głosu miałam problem z ich zrozumieniem, więc musiałam je doczytać w sieci :)
"Od lat najmłodszych, lat dziecinnych,
Życ ani patrzeć tak jak inni
Nie mogłem; ze wspólnego zdroju
Nie płynie też namiętność moja."
Alicja

1.513

Momentami barwa głosu Emilie przypomina mi Kari Rueslåtten (np. "Across the sky"), czasem też Candice Night (np. "Juliet"). Najbardziej przypadły mi do gustu otwieracz i zamykacz, czyli "Across the sky" i "What if". Ogólnie utwory są dość różnorodne, przez co można odnieść wrażenie, że na albumie panuje trochę bałagan. Mam mieszane uczucia co do płyty, są fajne momenty, ale są też takie, w których myślę "don't make me listen to it again" ;)
[Obrazek: tumblr_otqurwgWjA1v2orepo1_500.gif]
Patryk

387

Dzięki Satu poznałem coś całkowicie innego. Nie słucham darkwave czy synthpopu (chyba, że Eurythmics) czy jak to tam się zwie. Podoba mi się wokal Emilie, o ile nie jest zniekształcany, różnorodność oraz skrzypki! Tak poza tym, nie moje klimaty, ten typ muzyki powoduję niekontrolowane ziewanie. Moim faworytem jest "Second Hand Faith" za bluesowe brzmienie oraz "Juliet" za świetną aranżację skrzypek. Ogólnie cieszę się ,że przedstawiłaś twórczość Emilie Autumn. Lubię odkrywać nowe horyzonty, choćby mi się nie podobały ;)

809

Todesbonden – Sleep Now, Quiet Forest

Napiszę krótko, Maciek przysłał mi tą płytę do przesłuchania już jakiś czas temu. Świetna płyta do słuchania jesienią, trochę kojarzy mi się z twórczością polskiej Dikandy ;)
"Od lat najmłodszych, lat dziecinnych,
Życ ani patrzeć tak jak inni
Nie mogłem; ze wspólnego zdroju
Nie płynie też namiętność moja."
Maciej

1.179

  • Maciek

    Offline DE Staff
  • Paradise Seeker
Tak w kwestiach spraw organizacyjnych to w następnej kolejce będzie wrzucać bądź Naditiani (jeśli nadrobi Todesbonden), bądź Miguided (jeśli nadrobi obecną). Jeśli żadna się z nich nie pojawi, to najprawdopodobniej wypadnie kolej Lucifera.

    • 1
    • 2
    • 3
    • 4
    • 5
    • 6
    • ... 12

Aby móc dodawać komentarze na Nightwish PL, musisz posiadać konto.

Załóż konto...

...aby stać się częścią społeczności Nightwish PL. :)

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się poniżej.

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości