Płyta Tygodnia - nowa zabawa (10 kolejka)

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • ... 12
Iza

26

Ogólnie ta płyta mnie nie porywa.Czuję potencjał,ale jakby to było niedopracowane.Czasami wokal mi przeszkadza.Zdecydowanie lepiej by mi sie tego słuchało w lesie,a nie przed komputerem :D
Agnieszka

350

Przesłuchałam płytę kilkakrotnie na słuchawkach przed komputerem i muszę powiedzieć, że spodobała mi się już za pierwszym razem. Melodyjne brzmienie i towarzyszący mu wyrazisty wokal układają się w spójną, harmonijną całość, której przyjemnie się słucha od pierwszego do ostatniego dźwięku. Ciekawe, zróżnicowane aranżacje instrumentalne dodają kompozycjom smaku. Album ani przez chwilę nie trąci monotonią ani nudą. Kojarzy mi się z wiatrem delikatnie szumiącym w koronach drzew (zwłaszcza tytułowy kawałek). Doskonale sprawdził się jako podkład muzyczny przy pracy biurowej i wiem, że jeszcze nie raz po niego sięgnę. :)
[Obrazek: 2edt892.gif]



Adrian

3.287

Ciekawa i różnorodna propozycja. Niektóre utwory przypominają mi wczesne lata Nightwisha (demo/AFF). :)
Utwory są wielowymiarowe z bogatym instrumentarium, nienachalną elektroniką, licznymi zmianami nastroju i tempa.

Album dość równy, ale gdybym miał wskazać faworytów to byliby to:
- Surrender to the Sea - sporo się tutaj dzieje, ale mimo to wszystko brzmi spójnie. Prawdziwy popis umiejętności wokalnych. Mamy spokojny śpiew, operowy, ciekawe wokalizy... ;)
- Fading Empire - świetna warstwa instrumentalna gdzie skrzypce, gitary i pianino tworzą
- Sleep Now, Quiet Forest - genialny soundtrack do spacerów po lesie (przydałaby się jeszcze pogoda na to...). Na pewno wypróbuję ;)

Wyróżniłem te 3 utwory, ale jak wcześniej wspomniałem, album jest bardzo równy i różnorodny. ;)
Żadna sprawa nie jest przegrana, dopóki choć jeden szaleniec o nią walczy. Tylko wariaci są coś warci.

120

Po pierwszym przesłuchaniu chciałem wyróżnić 1 czy 2 utwory, ale po kolejnych odsłuchach stwierdziłem, że większość podoba mi się do tego stopnia, że ciężko byłoby mi wyłonić faworyta i outsidera. Jak już wcześniej ludzie napisali, nie jest to płyta do moshowania, ale kilka relatywnie cięższych momentów się znalazło tu i tam. Bardzo mi się podoba użycie wielu instrumentów; szczególnie przypadł mi do gustu ten powtarzający się motyw na fletni (?) w Surya Namaskara, a także przewijające się co jakiś czas skrzypce.
"Crappy band, crappy equipment, no commercial potential"

Yeah, right....
Weronika

457

Super wyszło połączenie muzyki światowej i metalu. Wokal jest interesujący (choć instumentalne momenty podobają mi się bardziej). Płyta warta poświęcenia uwagi :)
[Obrazek: tumblr_m2zml604aZ1r1guvio1_500.gif]
Alicja

1.513

Tak jak Piotrek, mam problem z wyróżnieniem faworytów. Album bardzo różnorodny, co jest na plus. Bardzo podoba mi się brzmienie gitar, więc na początku te ostrzejsze kawałki wpadły mi w ucho, ale te spokojniejsze są naprawdę magiczne. Przypominają mi trochę dawną Xandrię, a momentami też Theatre of Tragedy.
[Obrazek: tumblr_otqurwgWjA1v2orepo1_500.gif]
Patryk

387

Mi z kolei, niekiedy przypomina soundtrack z Witcher 3. Wolne tempo powoduję, że nie jest to płyta na jeden odsłuch, no i jak wspominała Iza, lepsza do słuchania w lesie czy jakieś wędrowce (pokicałby po takiej łączce z okładki). Metal dla koneserów, smakoszy a nie do potupania nogą czy headbangingu. Instrumentarium bardzo bogate, skrzypce, flety bardzo atmosferycznie zaaranżowane. Najbardziej podobają mi się momenty zagrane na pianinie, bardzo melancholijne i nastrojowe. Ogólnie mocnym plusem jest budowany z utworu na utwór klimat. Wokal taki sobie, zależnie od kawałka, słaby lub bardzo dobry lecz pasujący do koncepcji albumu. Okazjonalne wejścia gitar i perkusji, przypominają, że mamy do czynienia z muzyką metalową. Dawka kontrastu i energii na jesienną-zimową chandrę piosenek Todesbonden. Nie mam zdecydowanego faworyta tak jak Alicja. Zespół określiłbym jaki grający dość niekonwencjonalnie, absolutnie niekomercyjny a przez to nieznany i nie odnoszący sukcesów. Niesłusznie zapomniany, prezentujący wyższy poziom umiejętności pod każdym względem od chociażby wczesnej Xandrii czy Edenbridge (nie wiem czy to dobre porównanie). Myślę, że będę powracał do twórczości amerykańskiego bandu, mając nadzieję na świeżą płytę. Wielki ukłony dla Maćka za prezentację!
Ania

487

Faktycznie, idealna płyta na jesienne wieczory. Podoba mi się jej klimat. Jest taki nostalgiczny. Na plus zaliczam też to, że kompozycje nie są "rozbuchane" i przytłaczające. Dlatego zacieszam i zachwycam się tym albumem jak nienormalna. Tak jak już wyżej zauważono, płyta przypomina początki Xandrii, chociaż jestem skłonna stwierdzić, że brzmi od "młodej" Xandrii nieco lepiej. Przynajmniej dla mnie.
Miejscami wokal mógłby być jednak lepszy - pasuje do ballad i wolniejszych kawałków, ale mam wrażenie, że na tle "cięższych" gitar wypada dość blado.
Powtórzę za większością - to równy album, ale jeśli miałabym wybrać ulubiony utwór, postawiłabym na Ghost of The Cresent Moon. Uwiódł mnie od samego początku.
Anna

1.389

Na początku, po pierwszym przesłuchaniu, wydawało mi się, że to nie do końca moje klimaty, że nie odnajdę się w tej stylistyce i ciężko będzie przechodzić przez kolejne utwory. Może akurat dlatego, że zaczęłam słuchać w złym momencie dnia i nie miałam nastroju na taką muzykę? Bo dla mnie to jest album wyciszajacy, melancholijny, którego trzeba wysłuchać w skupieniu. Przy drugim odtwarzaniu odkryłam nie tylko piękne dźwięki wielu instrumentów, interesujący, wielowymiarowy wokal, ale również taki folkowy, trochę etniczny klimat. Są też mocniejsze, gitarowe momenty, dają przeciwwagę dla lekkości i delikatności aranżacji. Czuć tutaj ducha natury, przyrody i jest to idealna płyta na długie, jesienne spacery :)
We are here to care for the garden
The wonder of birth
Of every form most beautiful...
Maciej

1.179

  • Maciek

    Offline DE Staff
  • Paradise Seeker
Oczywiście spóźnialscy (UltraViolette, Nightfall, Tai) spokojnie mogą jeszcze przez kolejne dni nadrabiać, przy liście w I poście będzie zawsze napisane kto ma jaką płytę do nadrobienia jeszcze, oczywiście raz z ważnych przyczyn można też opuścić całkowicie kolejkę, choć najlepiej jakby to nie było od razu na początku. ;)

Natomiast pozostaje kwestia, kto ma dziś wrzucać. Naditiani nie ma na forum od tygodnia, Adrian nie może i prosił o przesunięcie o tydzień/dwa, więc wypada, że następna osoba na liście, czyli Miguided, zatem czekamy. :)

PS Jak Miguided się nie pojawi, to wrzuca następna osoba, czyli Satu.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.09.2017, 12:53 przez Maciek.)

    • 1
    • 2
    • 3
    • 4
    • 5
    • ... 12

Aby móc dodawać komentarze na Nightwish PL, musisz posiadać konto.

Załóż konto...

...aby stać się częścią społeczności Nightwish PL. :)

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się poniżej.

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości