Pierwszy raz z Nightwish

Maciej

1.076

  • Maciek

    Offline DE Staff
  • Paradise Seeker
Kiedyś ktoś postulował takowy temat, więc zobaczmy, który utwór pojawia się najczęściej.
Jaki był pierwszy (tak naprawdę pierwszy) utwór Nightwisha, który dane było wam usłyszeć? Może kryje się za tym jakaś historia?
 
 
Moim pierwszy utworem NW było Stargazers. Stało się to niejako automatycznie, ponieważ kupiłem w ciemno kasetę Oceanborn, w tym sensie w ciemno, że zrobiłem to był po przeczytaniu recenzji, a nie słysząc wcześniej żadnej muzyki zespołu. Oczywiście byłem zaskoczony, jak to brzmi i nie od razu dałem się wciągnąć. Na pewno nie przypuszczałem podówczas, że za kilka lat Nightwish stanie się moim ulubionym zespołem. :)

Ace of Hearts

3.144

  • Sami

    Offline Dreamer
  • Kartofel van Rijn
Bardzo ciekawy temat ::)

Moim pierwszym utworem NW było Nemo. Nie wiem jak na to trafiłam, przypuszczam, że youtube po prostu podpowiedział mi to w propozycjach. Wtedy (w wieku 12 lat, magiczny rok 2007) słuchałam Avril Lavigne i Evanescence, więc może Nemo było w propozycjach przy jakimś ich filmiku ;) Potem poznałam Amaranth (klasyk), Bye Bye Beautiful, Wishmastera (który wtedy był moją ulubioną piosenką NW), i The Poet and the Pendulum... A potem mój wujek się dowiedział, że lubię NW i zgrał mi całą dyskografię. I wtedy już poszło - zakochałam się na dobre kiedy usłyszałam orkiestracje w Ghost Love Score ♥
[Obrazek: 29bng2r.jpg]










104

(27.10.2016, 18:08)Maciek napisał(a): Kiedyś ktoś postulował takowy temat, więc zobaczmy, który utwór pojawia się najczęściej.
Na pewno któryś z singli :)
Ja zacząłem swoją przygodę z Nightwishem od "Nemo" na VIVIE 2 w roku 2004*. Tak mnie wciągnęło że w krótkim czasie kupiłem wszystkie wówczas dostępne płyty, zaczynając od- o dziwno- "Angels Fall First".

*i zapewne dlatego do dzisiaj jeżę się kiedy ktoś jeździ po singlach i wyklina na "szmacenie się" zespołów na kanałach typu VIVA czy MTV. Myślę że znalazła by się całkiem spora grupa oddanych dziś fanów, którzy właśnie w ten sposób zaczynali poznawać swój ulubiony zespół.
"Crappy band, crappy equipment, no commercial potential"

Yeah, right....
Iza

21

W gimnazjum koleżanka zapytała mnie, czy słyszałam o takim zespole jak Nightwish, bo jej ojciec słucha i ona chciałaby tego posłuchać,zobaczyć co to jest,może się wkręcić.Na co ja odpowiedziałam,że nie,ale chętnie przesłucham. Wracam po szkole do domu,wbijam na Youtube i wpisuję "nightwish".Wyskakują propozycje wideo,spośród kilku pierwszych wybieram to z najciekawszym tytułem i klikam.Pierwsze dziesięć sekund-"wytyfy jeszcze nigdy czegoś takiego nie słyszałam ale dobra". Pół minuty później-miłość od pierwszego usłyszenia. a było to "Wish I had an angel". Po przesłuchaniu kilku kolejnych utworów stwierdziłam, że zostanę na dłużej :-)
Justyna

2.671

W moim przypadku jest to ciut zagmatwana kwestia. Nightwisha znałam pobieżnie, ze słyszenia, bo moi sąsiedzi często ich słuchali i to bardzo głośno (niedziele upływały mi na słuchaniu ich, czy tego chciałam, czy nie), ale sama uważałam to za muzykę koszmarną, mhroczną i złą... miałam wtedy jakoś jedenaście, czy dwanaście lat i moje gusta muzyczne były dość... odmienne... raczej popowe, popowo-rockowe, ale z silną pasją do muzyki klasycznej i filmowej.
Pamiętam, że jakiś czas później, gdy miałam dwanaście lat usłyszałam "Amaranth" i oczywiście bardzo mi się spodobał! Cóż, pasował do moich popowo-rockowych klimatów. Nie mam zielonego pojęcia, co było dalej, ale wyraźnie pamiętam, że szybko moja setlista zaroiła się od Nightwishów... pamiętam, że na pewno było tam "Crownless", "Ever Dream", "Sleeping Sun"... No, chyba tak to jakoś było! :D
Dominika

156

14 czerwca 2012. Wieczór. Laliki. Wycieczka szkolna na koniec gimnazjum. Koleżanka puszcza muzykę z telefonu, aż tu nagle włącza Bye Bye Beautiful. I się zaczęło... ;> Gdy tylko wróciłam do domu, od razu zaczęłam szukać tej piosenki (wówczas nie zapamiętałam tytułu, ale pamiętałam nazwę zespołu :P). Gdy znalazłam, postanowiłam wobec tego ściągnąć cały album Dark Passion Play. Dalej zauroczona tym krążkiem, ściągnęłam Imaginaerum. Płyt z Tarją wtedy jeszcze nie słuchałam, bo nie mogłam się przekonać do jej śpiewu (słuchałam wcześniej tylko popu, więc stylistyka daleeeeka) :P
⇒ Polub mnie na Facebook'u!
A nightingale in a golden cage that's me locked inside reality's maze...
[Obrazek: musicbar.php?username=Darling55&color=red&unicode=yes]
Zofia

457

Jak sięgnę głęboko pamięcią...
To było bardzo, bardzo dawno temu, miałam pięć lat może, usłyszałam Amaranth w telewizji. Z tego co pamiętam, podobał mi się, a już najbardziej teledysk  :P . Jakiś niewielki czas później, także w telewizorze, ujrzałam Nemo. Również mi się spodobał Ładne clipy porywają małych ludzi.

Nemo i The Islander towarzyszyło mi tak mniej więcej do piątej klasy. Nigdy mnie jakoś specjalnie nie ciągnęło do poznania dalszej dyskografii NW (aż wstyd się przyznać), wystarczyły mi owe dwa utwory, które naprawdę uwielbiałam. I gdzieś tak będąc właśnie jedenastolatką, tata mi pokazał Sleeping Sun i... od tamtego czasu postanowiłam stanowczo coś sobie tego że interesującego Najtłiszka obczaić.
Ale w tamtych pięknych czasach Internet był dla mnie czarną magią, a o zespołach muzycznych, ich płytach i tak dalej nie miałam zielonego pojęcia, co sprawiło, że nie wiedziałam nawet od czego zacząć. I tak tata poradził, bym sobie sięgnęła po płyty, wskazał, gdzie są i jakie. I tak poleciało - Angels Fall First, Oceanborn, Wishmaster.... Wszystkie albumy :) 
Jestem niezwykle wdzięczna NW, że nawróciło mnie na właściwą stronę mocy, czyli delikatnie i stanowczo zarazem pchnęło w metal ♥

Hmm.... to taki post należało dawno temu napisać w wątku "Przywitaj się", gdzie stuknęłam tylko krótkie "cześć" i milczałam jak zaklęty słupek.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.10.2016, 12:32 przez Lawenda.)
Not a drop of bood is drawn
But you know it bleeds
Beware of the sharp edged weapon
Called human being

Alicja

1.463

  • hietAla

    Offline Dreamer
  • TragedienneVonKotipelto
Moim pierwszym utworem był Amaranth i nie polubiliśmy się ani trochę ;) Dopiero kilka miesięcy później, przy okazji poszukiwań zespołów podobnych do WT, trafiłam na niego znowu i tym razem zaskoczyło. Całkiem zakochałam się w DPP ♥ Początkowo tolerowałam jedynie Anette, ale po jakimś czasie przekonałam się i do Tarji, więc mogłam słuchać całej dyskografii.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.11.2016, 14:49 przez hietAla.)
Surround yourself with the dreamers and the doers, the believers and the thinkers, 
but most of all, surround yourself with those who see the greatness within you,
 even when you don't see it yourself.
Łukasz

17

Pożyczyłem od brata kolegi płytę z teledyskami i trafiłem na utwór który mi się bardzo spodobał a że nie był podpisany wrył mi się w pamięć. Po poszukiwaniach jak się można domyśleć bezowocnych trafiłem, będąc na próbie szkolnego zespołu mój kolega który grał na klawiszach ćwiczył akurat te same partie co Tuomas. Powiedziałem mu że znam tę melodię i żeby mi podał tytuł: Nightwish -Crimson tide and deep blue sea. Więc tak zaczęła się moja przygoda z NW.
Agata

80

Yaay! W pełni popieram pomysł założenia tego tematu i postaram się spiąć zwoje mózgowe i poukładać po kolei, jak to ze mną było...
A było tak, że wchodząc w wiek nastoletnio-gimnazjalny byłam typowym "słuchaczem każdej muzyki" - czyli trzymałam się tego, co znałam. Następnym etapem mojej muzycznej podróży były drobne muzyczne odkrycia i dołączanie do kolekcji utworów, które mi się podobały - od heavy metalu, poprzez starszy "niezeszmacony" pop, na muzyce klasycznej kończąc. I tak wpadłam na... "While Your Lips Are Still Red" - chyba na youtubie i zakochałam się w tej piosence. Leniuch był ze mnie straszny, więc moje "strzały" w kolejne utwory były całkowicie losowe i początkowo kompletnie nietrafione... Nie wciągnęłam się na dobre, ale LYLASR pozostał na playlistach dłuuugo. Niczym wyrzut sumienia, który był jednym z bodźców do bliższego zapoznania się z zespołem - drugim była koleżanka z ławki w LO, która chodziła obwieszona merchem NW (żywa reklama! :D) i wychwalała pod niebiosa wokal Tarji. Udało się, ale znów lenistwo wzięło górę i poznałam kolejnych parę utworów. Wśród nich było Nemo, później Amaranth. I znów cisza na długo, do czasu pójścia na studia i wychwycenia jednym uchem konwersacji o NW, prowadzonej przez Sami. Bezczelnie się wtrąciłam i tak oto moja przygoda z zespołem nabrała nieco tempa, narastającego stopniowo w ciągu dwóch lat. Patrząc wstecz, moja fascynacja zespołem to jedna wielka sinusoida, teraz jednak się pozmieniało i wzrasta w sposób wykładniczy, oby to się nigdy nie zmieniło :P
[Obrazek: RdGCT.jpg]

Aby móc dodawać komentarze na Nightwish PL, musisz posiadać konto.

Załóż konto...

...aby stać się częścią społeczności Nightwish PL. :)

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się poniżej.

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości