Muzyczne nowości

  • 1 ...
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
Alicja

1.513

  • hietAla

    Offline Dreamer
  • TragedienneVonKotipelto
Powerwolf  - The Sacrament of Sin - już nie taka nowość, ale w moich głośnikach pojawia się co jakiś czas. To moje peirwsze spotkanie z zespołem i to bardzo udane, przemawia do mnie ich granie :3

Niedawno Stratovarius wypuścił singiel z nadchodzącej płyty (więcej o krążku w wątku zespołu):




Nie wiem, czy ktoś z Was słucha As I Lay Dying i Brong Me The Horizon, ale załączam też najnowsze single obu zespołów, może sie skusicie ;) AILD nie ogłosili jeszcze daty premiery albumu (ale trasa koncertowa zaczyna się jesenią, więc lada chwila powinien byc album), BMTH już promują krążek, który wyjdzie 11 stycznia.







Osobiście uwielbiam "My own grave", przesłuchałam go już z kilkaset razy i z niecerpliwością czekam na płytę. Jeśli chodzi o "Mantrę" to jest całkiem przyzwoicie, ale brakuje hmm... mocy (delikatnie rzecz ujmując ;)).

Edit:
Właśnie opublikowano nowy kawałek Within Temptation.



Poza głosem Sharon, nie słyszę tu nic typowego dla WT... Co się z nimi stało? :(
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.09.2018, 14:22 przez hietAla.)
[Obrazek: tumblr_otqurwgWjA1v2orepo1_500.gif]
Patryk

366

Głosu Sharon zawsze miło posłuchać ;) WT rzeczywiście brzmi inaczej, pojawiły się elementy dubstepowe, zespół chyba dużo eksperymentuję, nie stoi w jednym miejscu. Nowy krążek Powerwolf okazał się bardzo pozytywnym zaskoczeniem, choć do odsłuchu skusił mnie cover Sacred & Wild Epiki. Bring Me The Horizon znam z świetnej płyty Sempiternal, niestety ostatnio poszli w stronę popu. U mnie w głośnikach gości, najnowsze dokonanie zespołu Beyond The Black, gorsze od poprzedników, choć i tak dobre.
Ania

487

A ja zarzucę czymś z kompletnie innej beczki. 7 września wyszła płyta "Egypt Station" Paula McCartneya. 
Na informację o tym krążku wpadłam stosunkowo niedawno, bo pod koniec sierpnia. Za dzieciaka często słuchałam Beatlesów i do dzisiaj mam do nich ogromny sentyment. Ale jakoś nigdy nie interesowałam się za bardzo tym, co robili solowo. Wiadomo, "Imagine" Lennona wszyscy znają, tak samo kilka innych piosenek... Poza tym nic.
Ale no. Wpadłam na informację o płycie, znalazłam singiel... Spodobało mi się. A że akurat w dniu premiery przemierzałam MediaMarkt i byłam świeżo po wypłacie, to stwierdziłam "a kupię" :D
I nie żałuję! Bardzo przyjemna rzecz.













Agnieszka

349

Uwaga, uwaga! Panowie z Beast In Black nie zwalniają tempa. Właśnie ukazał się pierwszy singiel z nadchodzącego albumu "From Hell With Love", który ukaże się 8 lutego przyszłego roku.
I co powiecie na taki disco-metalowy klimacik lat 80? ;) Czekacie na powrót Bestii do Polski w 2019 roku?

 

[Obrazek: 2edt892.gif]



Adrian

3.277

Słodkie, prawdziwe kłamstwa... Tylko czy kłamstwa mogą być nieprawdziwe? Nie byłyby już wtedy kłamstwami. ;)
Abstrahując od tytułu, szala w tym utworze przechyla się bardziej w kierunku muzyki disco niż metalu. Osobiście jestem fanem Modern Talking, C.C.Catch etc. więc nie mam z tym problemu.
O ile Crazy, Mad, Insane było faktycznie "szalone", nieprzewidywalne i świeże, tak tutaj mam wrażenie wtórności... Jakbym tę melodię i chórki już słyszał w wykonaniu dziesiątek innych grup.
Mam świadomość, że muzyka disco jest bardzo popularna (zwłaszcza w Polsce czy Rosji) i że praktycznie większość melodii zostało już ogranych, ale w/w utwór udowodnił, że można inaczej... No, ale cóż - to tylko singiel a single rzadko kiedy są eksperymentalne. Celem tej "wizytówki albumu" jest to by zainteresować jak największe grono słuchaczy. Taki biznes (choć oczywiście nie zakładam, że tym się kierowali członkowie grupy, bo widać, że takie granie sprawie im ogromną radość!)
Żadna sprawa nie jest przegrana, dopóki choć jeden szaleniec o nią walczy. Tylko wariaci są coś warci.
Justyna

2.750

(03.12.2018, 14:47)Adrian napisał(a): Słodkie, prawdziwe kłamstwa... Tylko czy kłamstwa mogą być nieprawdziwe? Nie byłyby już wtedy kłamstwami. ;)
Abstrahując od tytułu, szala w tym utworze przechyla się bardziej w kierunku muzyki disco niż metalu. Osobiście jestem fanem Modern Talking, C.C.Catch etc. więc nie mam z tym problemu.
O ile Crazy, Mad, Insane było faktycznie "szalone", nieprzewidywalne i świeże, tak tutaj mam wrażenie wtórności... Jakbym tę melodię i chórki już słyszał w wykonaniu dziesiątek innych grup.
Mam świadomość, że muzyka disco jest bardzo popularna (zwłaszcza w Polsce czy Rosji) i że praktycznie większość melodii zostało już ogranych, ale w/w utwór udowodnił, że można inaczej... No, ale cóż - to tylko singiel a single rzadko kiedy są eksperymentalne. Celem tej "wizytówki albumu" jest to by zainteresować jak największe grono słuchaczy. Taki biznes (choć oczywiście nie zakładam, że tym się kierowali członkowie grupy, bo widać, że takie granie sprawie im ogromną radość!)
Szczerze mówiąc, mimo "disco stylistyki" samego teledysku, muzyka nawiązuje bardziej do zmiękczonej (wokalnie) wersji You Give Love a Bad Name Bon Joviego (gdyby ktoś jakimś cudem nie słyszał, to odsyłam: KLIK) , a więc niekoniecznie do disco. Wszyscy się tak na około, i w komentarzach pod teledyskiem, i tu, jak widzę, upierają, że to jest disco i już, ale to nieprawda, bo disco jest bardziej oparte o powtarzalny bit i elektronikę (moja mama ma fioła na punkcie starego disco jak Bee Gees, Boney M. czy Eruption, więc, chcę czy nie chcę, jestem dość mocno z nim osłuchana). Nie pochwalę się tutaj wielką wiedzą muzyczną czy też fachowym nazewnictwem, bo go po prostu nie znam, ale na moje ucho, muzycznie, to dalej jest rock, a nie disco. Chyba, że założymy, że zmiękczenie power metalu (który i tak często ciąży w kierunku jakiś pogodnych dzwoneczków, keytar itd.) poprzez wpływy disco daje konglomerat w postaci tej miękkiej, chwytliwej, klasycznej odmiany rocka? Kompromis? 
O, a i jeszcze coś... Nie jestem wielką fanką disco, ale, błagam, Adi, nie porównujmy starego disco z współczesnym disco polo... NIE! Nie ładnie. Karny leming. Jest ogromniasta różnica. Disco polo można zrobić samemu w domu, używając blendera i jakiegoś muzycznego Painta, żeby udawać (z marnym skutkiem), że się potrafi śpiewać, ale disco jednak miało w sobie jakieś minimum poziomu, który umożliwiał mi nazwanie go muzyką, jakąś kreatywność, związaną często z estetyką muzycznego kolażu i zapożyczeń. Nie moją muzyką jest on, wprawdzie, ale jednak. Disco w takiej formie, w jakiej powstało, nawet tej mainstreamowej, jak wspomniany zespół Bee Gees, już raczej nie istnieje, a jeżeli istnieje to dla ludzi przepełnionych nostalgią, więc nie można mówić, że jest popularne. Z disco jest jak z klasycznym westernem - gatunek zagrożony wyginięciem, ostatnie sztuki biegają po sawannie, ale gania je lew wielkiego biznesu i pewnie je z czasem położy. Ale disco polo czy disco... hm... rusco? To nigdy chyba nie stało koło disco! To jakiś jego odległy, lekko niespełna rozumu kuzyn ze wsi! Prawie odmawiam im pokrewieństwa! Jeżeli już, to disco polo raczej (nieświadomie) parodiuje disco, będąc w istocie jego żałosną karykaturą.:D 
Tak czy owak, ja w sumie lubię rozmaite starocie, jak Europe czy, jeżeli o czystą elektronikę chodzi, (znowu) starocie, jak Vangelis, więc nie jestem tu zbyt obiektywna. Lubię te durne, chwytliwe kawałki z lat 80., więc dałam się tu złapać i piosenka mi się podoba. Doskonale wiem jednak, że jest to forma singlowego, uroczego, nostalgicznego kiczu (do którego [sic!] śmiało przyznaję, mam słabość). 
W ogóle, trochę na marginesie, choć wciąż na temat, teksty piosenek BiB to podobny poziom tragedii, jaki prezentuje większość teledysków NW (POZA TYM DO THE ISLANDER - ON JEST PIĘKNY!). Jakże ja się cieszę, że to jednak jest po angielsku, to zawsze mniejszy wstyd, gdy sobie chodzisz po domu i śpiewasz "Sweeeeeeeet truuuuuee lieeeeesss!!!" niż "SŁOOODKIE PRAWDZIWE KŁAMSTWAAA!!!" (disco polo się chowa!). 
Nie ma co się jednak niepokoić, jeżeli komuś ten singiel nie podszedł, bo to, jak wiadomo, jest tylko singiel. Mimo moich nadziei na dalsze retro inspiracje, zapewne nie będzie ich na płycie zbyt wiele, bo zespół się dopiero rozgrzewa i bezpieczniej byłoby im nie testować upolowanych już fanów power metalu czy heavy metalu, zapodając coś, co, jak widać, na licznych przykładach, ludzie na ogół zrozumieją jako disco czy jakoweś insze Beast Street Boys. ;)

PS. Tego disco to ja tak bronię, jakbym go w ogóle słuchała! Ale na swoje usprawiedliwienie powiem, że miałam w zeszłym roku zajęcia z muzyki współczesnej (po drugiej wojnie światowej) i facet miał fioła na punkcie disco. Teraz po prostu (po przesłuchaniu miliona, męczących kawałków, w tym niszowych... Taak, niszowe disco z lat 70!) nie mogę go sprawiedliwie utożsamiać z disco polo. No nie mogę. A tak narzekałam na te zajęcia... A udzieliło mi się coś z nich! :D
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.12.2018, 21:07 przez Taiteilija.)
Adrian

3.277

O ile w przypadku Crazy, Mad, Insane zespół otwarcie przyznaje się do inspiracji muzyką disco, o tyle w nowym singlu takie stwierdzenie faktycznie nie jest precyzyjne, ale też nie uważam żeby było przesadzone: stylistyka, brzmienie, teksty wzbudzają mocne skojarzenia. ;) 

Obawiam się, że "karnego leminga" trzeba będzie odesłać do nadawcy bo go nie zamawiałem! W moim poście słowo "disco polo" występuje 0 (zero) razy, w Twoim aż 6!

Kiedyś szukałem męskich coverów NW na Youtube i znalazłem genialny, wyróżniający się cover Sahary. Właśnie do mnie dotarło, że... ten człowiek jest teraz wokalistą BIB! Wiedzieliście o tym, czy tylko ja jestem oderwany od rzeczywistości? ;)


Żadna sprawa nie jest przegrana, dopóki choć jeden szaleniec o nią walczy. Tylko wariaci są coś warci.
Justyna

2.750

(04.12.2018, 22:47)Adrian napisał(a): O ile w przypadku Crazy, Mad, Insane zespół otwarcie przyznaje się do inspiracji muzyką disco, o tyle w nowym singlu takie stwierdzenie faktycznie nie jest precyzyjne, ale też nie uważam żeby było przesadzone: stylistyka, brzmienie, teksty wzbudzają mocne skojarzenia. ;) 

Obawiam się, że "karnego leminga" trzeba będzie odesłać do nadawcy bo go nie zamawiałem! W moim poście słowo "disco polo" występuje 0 (zero) razy, w Twoim aż 6!
Pokłóciłabym się dalej, ale w sumie nie lubię się kłócić. Właściwie to się nie kłócę. Nie bardzo. Rzadko kłócę się bardzo. Co do disco polo, założyłam, że stwierdzenie, iż muzyka disco jest popularna szczególnie w Polsce i w Rosji dotyczy współczesnej muzyki disco, tworzonej przez polskich i rosyjskich wykonawców, bo (co do Rosji nie mam pojęcia, choć wiem o popularności piosenek pokrewnych do disco polo tylko po rosyjsku), ale nie zauważyłam popularności disco w Polsce, które nie byłoby disco polo. W sensie, nigdy nie spotkałam nikogo, kto słuchałby zachodniego, pierwotnego disco (poza ludźmi w wieku mojej mamy), stąd założenie, że piszesz o disco polo (bo jakie inne disco jest popularne w Polsce?). Chyba, że jest jakieś inne popularne w Polsce disco, o którym ja nie wiem, bo jestem z odległych rubieży i mieszkam w pustelniczej chacie? :D
No i  stąd leming. Swoją drogą, czemu nie chcesz mojego leminga? Lemingi (karne czy też nie) potrzebują domu!


(04.12.2018, 22:47)Adrian napisał(a): Kiedyś szukałem męskich coverów NW na Youtube i znalazłem genialny, wyróżniający się cover Sahary. Właśnie do mnie dotarło, że... ten człowiek jest teraz wokalistą BIB! Wiedzieliście o tym, czy tylko ja jestem oderwany od rzeczywistości? ;)



Czy nikogo nie obrażę, jeżeli napiszę, że wokalnie ten cover podoba mi się bardziej niż wersja Anette (śpieszę wyjaśnić, że są piosenki, w których, jak dotąd, podoba mi się tylko głos Anette np. Scaretale, więc nie ma tu jakiegoś ataku gniewu na Anette)? Facet jest naprawdę dobry. Czasami ciut "przeozdabia" wokalizy, ale całość bardzo przyzwoicie zaśpiewana. Skala głosu odpowiednia do utworu. Jakie to jest dziwne, że on śpiewa cover NW! :D
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.12.2018, 00:06 przez Taiteilija.)
    • 1 ...
    • 27
    • 28
    • 29
    • 30
    • 31

Aby móc dodawać komentarze na Nightwish PL, musisz posiadać konto.

Załóż konto...

...aby stać się częścią społeczności Nightwish PL. :)

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się poniżej.

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości