Kwintesencja Nightwisha

Maciej

1.179

  • Maciek

    Offline DE Staff
  • Paradise Seeker
Zastanawiam się, czy jest utwór będący kwintesencją zespołu? Moim zdaniem nie do końca. Praktycznie styl Nightwish to w tej chwili: bycie wolnym. W tym sensie, że mogą zagrać wszystko. Może kolosy są tego najbliżej, bo spajają w sobie bardzo różne elementy.

Nie wiem, ale dla mnie zawsze Lappi było taką esencją nightwishowości (cokolwiek to dzisiaj znaczy ;)). Nawet nie pod względem muzycznym, ale takiej szczerości, piękna i czegoś bardzo "czystego". Mimo upływu lat, dużego sukcesu i zmian w składzie, myślę, że te rzeczy wciąż można odnieść do Nightwish.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.05.2015, 23:00 przez Maciek.)

Justyna

2.750

Myślę, że kwintesencja Nightwisha to trudna rzecz do zdefiniowania, zważywszy na muzyczną ewolucję zespołu (od ballad przy ognisku, przez power metal i odrobinę mhrocznego gotyku, po orkiestrę i radosną afirmację życia). Hm... Wydaje mi się, że nie będę zbyt oryginalna, ale to może być... Ghost Love Score! Ma w sobie coś z miłosnej ballady, coś z klimatu minionych wieków, coś z baśni, coś gotyckiego (gotycki romans?), ale też jakąś radość, wybuch orkiestry na wzór wybuchu radości, afirmacji istnienia, do tego nieco melancholijnego spokoju... No i... Ta piosenka się nie starzeje i wciąż jest, moim zdaniem, jedną z najlepszych Nightwisha. :)
Justyna

2.750

Przy okazji jednego z najnowszych wywiadów (serdecznie polecam: KLIK) Tuomas wspomniał o sposobie, w jaki wybierał piosenki na album Decades, mówił, między innymi, że z jakiegoś powodu czuł, że The Kinslayer (choć, według niego, nie jest najpopularniejszą piosenką NW) musiał się znaleźć na tej podsumowującej dwadzieścia lat działalności, a Wishmaster wręcz przeciwnie. I... zastanawiam się... Co wy o tym myślicie? Wiem, że NW nie grają już Wishmaster na żywo, bo ponoć się nim znudzili, ale, żeby aż tak ten utwór wyrzucać? Moim zdaniem jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych kawałków zespołu i w pewnym sensie istotną składową przekroju, kwintesencji ich muzyki (połączeniem mocy, tematyki fantastycznej tak charakterystycznej dla starych wydawnictw i patetycznych refrenów pokroju End of All Hope). The Kinslayer, z drugiej strony, jest chyba nieco mniej znany, choć wcale nie twierdzę, jak Tuo, że mało popularny (grają go przecież od lat!), ale na pewno nie tak istotny, jak Wishmaster. Co wy myślicie o znaczeniu Wishmastera? Powinien się znaleźć na Decades? Jest on czy też nie jest czymś ważnym dla muzyki zespołu?
Twierdzę, że jego brak na Decades jest po prostu... dziwny.
Ania

487

Taaak, ogromnie mi brakuje Wishmastera na Decades! Według mnie jest o wiele istotniejszym kawałkiem, jeśli wziąć pod uwagę całokształt twórczości NW. I nie chodzi mi tu o jego popularność. Jakby nie było, tematyka fantastyczna jest naprawdę ważnym elementem muzyki Nightwisha. Chyba o wiele istotniejszym niż temat poruszany w The Kinslayer (jasne, nie neguję, że masakra w Columbine High School była okropnym wydarzeniem, które jak najbardziej zasługiwało na poświęcony jej utwór, ale jednak The Kinslayer wydaje się być tematycznie "pojedynczym wybrykiem" Tuo).
    • 1
    • 2

Aby móc dodawać komentarze na Nightwish PL, musisz posiadać konto.

Załóż konto...

...aby stać się częścią społeczności Nightwish PL. :)

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się poniżej.

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości