Imaginaerum Tłumaczenia - Imaginaerum

Justyna

2.750

W tym temacie możecie pisać tłumaczenia piosenek z albumu Imaginaerum.

Lista piosenek:

1. Taikatalvi
2. Storytime
3. Ghost River
4. Slow, Love, Slow
5. I Want My Tears Back
6. Scaretale
7. Arabesque (instrumental)
8. Turn Loose The Mermaids
9. Rest Calm
10. The Crow, The Owl And The Dove
11. Last Ride Of The Day
12. Song Of Myself
13. Imaginaerum (instrumental)
14. Heart Asks Pleasure First (bonustrack) (cover)

W tym wątku umieszczajcie tylko tłumaczenia - wszelkie dyskusje na temat tłumaczeń w dziale: "Tłumaczenia - dyskusje".



„Pieśń o Samym Sobie”

1. Z zakurzonej półki na książki

2. Całe to wielkie serce spoczywa w ciszy.

Słowik nadal więziony jest w klatce,
Głębokim oddechem nadal wciągam truciznę do płuc...
Stary dąb chroni mnie przed smutkiem;
Słońce kąpie się w jego martwych zmrożonych liściach...

Krótka drzemka w widmowym miasteczku mego serca...
Ona śni o Porze Bajek i o Duchach Rzeki,
O Syrenach, o Whitmanie i Przejażdżce,
O Szalonych Arlekinach, o Gigantycznych Zabawkach*

Pieśń o mnie - pieśnią w potrzebie
Odważnej symfonii.
Wers o mnie - wersem łaknącym
Czystego serca, śpiewem, wołającego bym odnalazł pokój.

Całe to wielkie serce spoczywa w ciszy, powoli umierając...
Całe to wielkie serce spoczywa w ciszy na skrzydle anioła...

Całe to wielkie serce spoczywa w ciszy;
pogrążone w niemym cierpieniu -
Uśmiecha się jak klaun póki nie opadnie kurtyna.
Co pozostało na bis,
Jest nadal tą samą starą pieśnią Martwego Chłopca -
Śpiewaną w ciszy.
Całe to wielkie serce spoczywa w ciszy, powoli umierając...
Całe to wielkie serce spoczywa w ciszy na skrzydle anioła...

Lot o północy do Lasów Covington;
Królewna i pantera u mego boku -
Oto Terytoria, dla których żyję!
Wciąż oddałbym wszystko, by kochać was mocniej!


3. Fortepianowa Czerń.

Niema symfonia.
Pusty opus #1, 2, 3...

Czasem niebo jest fortepianowo czarne,
Fortepianowo czarne ponad oczyszczającymi wodami.

Spoczywające dudy, wers nudziarza,
Rdzewiejące klucze niepasujące do żadnych drzwi.

Całe to wielkie serce spoczywa w ciszy, powoli umierając...
Całe to wielkie serce spoczywa w ciszy na skrzydle anioła...

4. Miłość.

Widzę powolnego, prostego młodzieńca, idącego ruchliwą ulicą,
Żebrzącego z miską w drżących dłoniach.
Stara się uśmiechnąć, lecz cierpi wieczny ból. Nikt tego nie zauważa.
Ja tak, mimo to mijam go bez słowa.

Nagi staruszek całuje laleczkę na swym poddaszu.
W półmroku widoczna jest jego zapłakana twarz.
Gdy w końcu dochodzi, oczy starca stają się niczym wodospad.

Widzę pobitego psa w podejrzanie wyglądającej alejce. Próbuje mnie ugryźć.
Cała duma opuściła jego dzikie, wściekłe ślepia.
Chciałbym móc ofiarować mu swoją nogę.

Matka odwiedza swego syna, uśmiecha się doń przez kraty.
Nigdy nie kochała go bardziej.

Otyła dziewczyna wchodzi ze mną do windy.
Jest wymyślnie ubrana, na szyi ma zielonego motyla.
Okropnie słodkie perfumy oszałamiają mnie.
Zamierza spożyć obiad w samotności.
To sprawia, że wręcz pięknieje.

Widzę twarz modelki na ceglanym murze;
Pomnik porcelanowej perfekcji obok okrutnego miasta pełnego przemocy.
Miasta, wielbiącego cielesność.

Pierwszą rzeczą jaką kiedykolwiek usłyszałem był głos włóczęgi opowiadającego swoją historię.
To byłeś Ty.
Trawa pod mymi bosymi stopami,
Ognisko w sercu nocy,
Cudowna czerń nieba i morza...

To byliśmy my;
Włóczący się po rozmokłych drogach, przeczesujący złociste plaże,
Budzący się każdego ranka dla nowej galerii cudów,
Kąpiący się w nikomu nie znanych miejscach...
Rozbitkowie na jakiejś matowej wyspie,
Nie odzianej w nic poza morską pianą – najwspanialszą szatą piękna.

Unosimy się ponad całą śmiertelnością, kołyszemy się w oddechu natury;
W pierwotnym powietrzu świtu życia,
W widoku cichych niebios.

Chcę podróżować, tam, dokąd płynie życie; podążać jego niezmiennym torem
By dotrzeć do miejsca, gdzie powietrze ma smak śnieżnej muzyki,
Gdzie trawa pachnie nowo narodzonym Edenem.
Nie mijałbym na mej drodze żywej duszy, żadnego obcego, nie zetknąłbym się z żadną tragedią, czy też gwałtownością.
Kąpałbym się w świecie doznań;
Miłości, Dobroci i Prostoty...

(Podczas gdy są zakłócane i więzione przez technologię)

Myśl o grobach mej rodziny była jedyną chwilą, w której zwykłem doświadczać prawdziwej miłości.
Ta miłość pozostanie wieczną, ponieważ nigdy nie będę takim człowiekiem jakim jest mój ojciec.

Jak możesz być „ tak po prostu sobą” skoro nawet nie wiesz kim jesteś?
Przestań mówić „wiem jak się czujesz”!
Jak ktokolwiek może wiedzieć, co czuje ktoś inny?

Kim jestem, by osądzać księdza, żebraka, dziwkę, polityka, złoczyńcę?
Ja jestem, Ty jesteś, oni wszyscy też.

Drogie dziecko, przestań pracować, idź, baw się!
Zapomnij o zasadach!
Nie ma strachu w marzeniach!

- Czy istnieje wioska wewnątrz płatka śniegu? - zapytało mnie dziecko.
- Jaki jest kolor naszej kołysanki?

Nigdy nie byłem tak bliski prawdy jak wówczas, gdy
Dotknąłem jej srebrzystej linii.

Śmierć jest zwycięzcą w każdej wojnie.
Nie ma nic szlachetnego w umieraniu dla swojej religii,
Dla swego kraju,
W imię ideologii, czy wiary,
Lecz w imię drugiego człowieka – i owszem.

Papier jest martwy bez słów,
Atrament gnije bez poezji -
Cały świat jest martwy bez opowieści,
Bez miłości i oszałamiającego piękna.

Niedbały realizm kosztuje dusze.

Czyś kiedy widział uśmiech Pana?
Czy cała ta Jego „troska” o świat ma polegać tylko na stworzeniu Piękna smutnej ludzkiej istoty?
Czemu wciąż nosimy godło cierpienia oplecione wokół naszych gardeł?
Och, jak zgniłe są twoje czasy przed apokaliptyczne!
W wszyscy głupcy - wyznawcy czarnej biblii pesymizmu, zamieszkujący ziemię koszmarów!

Widzę wszystkie te puste kołyski i zastanawiam się,
Czy człowiek kiedykolwiek się zmieni...

Ja również pragnę być skromnym wiecznym chłopcem, lecz wszystkim, czym jestem są
Dym i lustra.
Wciąż dając z siebie wszystko, może kiedyś stanę się godny...

I już na zawsze pozostanie ta zmiana z G na E mol.

* w drugiej zwrotce napisałam wiele wyrazów z dużej litery, ponieważ wyraźnie odnoszą się one do innych utworów z Imaginaerum, więc dużymi literami chciałam zaznaczyć ich pochodzenie tzw. celowy błąd.
** podziękowania dla Maćka - za drobną, acz bardzo istotną korektę tekstu
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.04.2014, 16:14 przez Taiteilija.)
Justyna

2.750

Na rozgrzewkę po ciężkim dniu - moje tłumaczenie 'I Want My Tears Back'.

„Chcę powrotu moich łez!”

Chcę powrotu moich łez!

Korony drzew, kominy, śnieżne historyjki na dobranoc, zimowa szarość...
Dzikie kwiaty, te Łąki Niebios*, wiatr w pszenicy...

Kolej biegnąca przez wody, zapach dziadkowej miłości,
Niebieskie zalewiska, grudnie, księżyc widziany poprzez skrzydła smoka...

Gdzież podział się cud, gdzież podział się lęk?
Gdzie kochana Alicja pukająca do drzwi?
Gdzież jest klapa w podłodze, która przeniosła mnie tam -
Do miejsca, w którym rzeczywistość rozdziera Marcowy Zając?

Gdzież podział się cud, gdzież podział się lęk?
Gdzie są te bezsenne noce, dla których niegdyś żyłem?
Nim porwały mnie lata...
Pragnę ujrzeć,
Co we mnie utracone!

Chcę powrotu moich łez!
Chcę by me łzy powróciły natychmiast!

Balet w zagajniku, wiecznie pozostanie młodym w kompletnej samotności...
Szmaciana laleczka, najlepszy przyjaciel, głos Mary Costy...

*odniesienie do piosenki 'Meadows Of Heaven' i wielu wypowiedzi Tuomasa – uzałam, że zasługuje na duże litery
Justyna

2.750

"Spoczywajcie w pokoju!"

Poszedłem umrzeć w nadmorskim hotelu.
Tory pamięci utwardzone przez słodkie zmrożone chwile...

Wspomnienia o domu na łożu śmierci
Nigdy nie pozwolą mi odejść!

Każde drobne wspomnienie spoczywa w pokoju wewnątrz mnie,
Spoczywa we śnie,
Odwzajemnia mój uśmiech...
Twarze z przeszłości wołają, bym wrócił do domu,
Bym z czcią dotknął rzeki...
Wewnątrz, każde drobne wspomnienie spoczywa w pokoju wraz ze mną,
Spoczywa we śnie,
Odwzajemnia mój uśmiech...
Twarze z przeszłości wołają, bym wrócił do domu -
Spoczywajcie w pokoju i pamiętajcie mnie!

Ty jesteś księżycem kontrolującym me czarne wody.
Ty jesteś krainą w mym mrocznym wnętrzu.
Zostań u mego boku, aż wszystko spowije wieczna ciemność!

Każde drobne wspomnienie spoczywa w pokoju wewnątrz mnie,
Spoczywa we śnie,
Odwzajemnia mój uśmiech...
Twarze z przeszłości wołają, bym wrócił do domu,
Bym z czcią dotknął rzeki...
Wewnątrz, każde drobne wspomnienie spoczywa w pokoju wraz ze mną,
Spoczywa we śnie,
Odwzajemnia mój uśmiech...
Twarze z przeszłości wołają, bym wrócił do domu -
Spoczywajcie w pokoju i pamiętajcie mnie!
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.02.2013, 11:55 przez Taiteilija.)
Maciej

1.179

  • Maciek

    Offline DE Staff
  • Paradise Seeker
Czas na opowieść

To było zeszłej nocy
gdy na całym świecie
nie było słów ni snów
aż pewnego dnia

Pisarz w ekscytacji
wyobraził sobie całą Gaję
i odbył podróż w głąb mężczyzny o sercu dziecka

Malarz na wybrzeżu
wyobraził sobie
cały świat zawarty
na dłoni
wewnątrz płatka śniegu

Przez poezję obdarte z ram
płótno strachu
planeta ziemia znowu spada pośród gwiazdy

Jestem głosem Niby Nibylandii
niewinnością marzeń każdego człowieka
Jestem pustym żłóbkiem Piotrusia Pana
cichym latawcem naprzeciw błękitnego nieba
każdy komin, każdy księżycowy widok
Jestem opowieścią która naprawdę cię przeczyta
każdym skrawkiem pamięci jaki w sobie trzymasz

Jestem podróżą
i miejscem docelowym
Jestem domem
i opowieścią która cię czyta

Sposób by skosztować noc
nieuchwytnymi wysokościami
podążyć za szaleństwem
Alicjo – już kiedyś to zrobiłaś

Nierzeczywistość
marzeń emporion
pieść opowieści
a oni wyśnią cię naprawdę

Gawędziarza gra
wargi co nas odurzą
sednem życia jest
niewyczerpana skrzynia baśni

Nibylandia
Niewinność
Marzenie są wszędzie dokoła

Nibylandia
Niewinność
Wszędzie
Piotruś Pan

szukanie niebios dla jeszcze jednej ziemi

Justyna

2.750

"Czas opowieści"

To było zeszłej nocy,
Gdy na całym świecie
Nie było słów ni sennych marzeń, aż pewnego dnia...

Pisarz w przypływie weny
Wyobraził sobie całą Gaję -
Wyruszył w podróż do dziecinnego serca człowieka.

Malarz na nabrzeżu
Wyobraził sobie cały świat
Wewnątrz płatka śniegu na swej dłoni.

Pozbawione ram przez poezję
Płótno trwogi -
Planeta Ziemia ponownie spadająca w otchłań gwiazd.

Jam jest głosem Niby Nibylandii,
Niewinnością, marzeniami każdego człowieka,
Pustym żłóbkiem Piotrusia Pana!

Spokojnym latawcem przeciw niebieskiemu, niebieskiemu niebu,
Każdym kominem, każdym widokiem w świetle księżyca!
Jam jest opowieścią, która naprawdę przeczyta ciebie,
Każdym drogim ci wspomnieniem!

Jam jest podróżą,
Jam jest jej celem.
Jam jest domem
Opowieści, która cię przeczyta.

Drogą do posmakowania nocy,
Nieuchwytnej wysokości -
Podążaj za szaleństwem -
Alicjo, już raz to zrobiłaś!

Imperium Wyobraźni,
Kraina snów!
Dbaj o baśnie,
A one naprawdę cię wyśnią!

Gra bajarza,
Usta, które odurzają...
Rdzeniem życia jest nieskończona szkatuła baśni!

Jam jest głosem Niby Nibylandii,
Niewinnością, marzeniami każdego człowieka,
Pustym żłóbkiem Piotrusia Pana!

Spokojnym latawcem przeciw niebieskiemu, niebieskiemu niebu,
Każdym kominem, każdym widokiem w świetle księżyca!
Jam jest opowieścią, która naprawdę przeczyta ciebie,
Każdym drogim ci wspomnieniem!

Jam jest głosem Niby Nibylandii,
Niewinnością, marzeniami każdego człowieka,
Szukającym niebios dla innej Ziemi.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.02.2013, 15:25 przez Taiteilija.)
Maciej

1.179

  • Maciek

    Offline DE Staff
  • Paradise Seeker
Ostatnia Przejażdżka Dnia

Żyjemy w każdej chwili za wyjątkiem obecnej
dlaczego nie rozpoznajemy twarzy
kochających nas tak bardzo

Cóż jest Bogiem jeśli nie iskra rozpoczynająca życie,
uśmiech nieznajomego
słodka muzyka, rozgwieżdżone niebo
cud, tajemnica, gdziekolwiek mnie droga poprowadzi
wczesne pobudki w tętniącym życiem domu
zapach świeżo skoszonej trawy w porannym słońcu

otwórz bramy parku rozrywki czekającego że...

Będziesz ujeżdzał dzień, każdy dzień aż do zachodu słońca
znajdując drogę powrotną do domu*

Pewnej nocy obudzimy się dla karnawału życia
piękno przejażdzki przed nami co jest w uniesieniach niesamowita
Trudno zapalić świeczkę a łatwiej po prostu przekląć ciemność
ten moment jest świtem człowieczeństwa
ostatnią przejażdżką dnia

Obudź się, Martwy Chłopcze
wejdź do krainy przygód
iluzjoniści, magicy pokażą ci wszystko co jest prawdziwe
beztroscy żonglerzy, zaklinacze węży na twej ścieżce

Magia chwili
abrakadabra



*czemu ujeżdzał, nawiązałem tu do kanonicznego dziś tłumaczenia Ride the Lightning Metalliki („Ujeżdżać błyskawicę”), poza tym w tekście chodzi o wzięcie sprawy w swoje ręce i korzystanie z życia więc dość pasuje.

Justyna

2.750

Ciut alternatywne, gdyż starałam się dopasować rymy zgodnie z oryginałem.


„Uwolnić Syreny”

Latawiec ponad szarym cmentarzem
Na końcu liny hen nad krajobrazem;
Dziecko ściskające w dłoni magię narodzin i trwogi.

Och, jak cudownie zwykło być!
Za morzem daleko wraz z tobą żyć!
Wody, prawie nieruchome -
Jednak ciągle drżące...

U krańca rzeki promienie zachodzącego słońca -
Wszystkie pozostałości długiego żywota.
Tutaj, zmęczony podróżniku odłóż swą różdżkę,
Odeśpij trudy swej podróży...

Szczęśliwej podróży, ma miłości, pora ruszać!
Sprawdziłem twe zęby i ogrzałem twe stopy.
Na horyzoncie widzę jak nadchodzą po ciebie.

Syreni wdzięk, wieczne wołanie...
Piękna w oku lunety na ganku starca.
Syreny, które uwalniasz wracają twe troski.

„Straszna historia”

Dawno temu w koszmarze dnia
Umierałem, by cię spotkać, dziecino, przyjdź, przyjdź na ten pokaz!

Czas do łóżka, kołyska wciąż kołysze się...
13 godzina wybiła na zegarze umarlaka, tik-tak, tik-tak!

Panna młoda uwiedzie cię, ugotuje, pożre!
Twa cenna niewinność zostanie ugotowana by nakarmić zło łaknące strachu!

Płonące farmy i kwiczące świnie!
Basen pełen pływających węży, och słodka trucizno ugryź mnie, ugryź mnie!

„Panie i panowie
Witamy bezdusznie
W Cirque De Morge*!
Oto co mamy wam do pokazania dzisiejszej nocy!

Niespokojne dusze nałożą swe buty do tańca!
Bezmyślne gule mają wiele kończyn do stracenia!
Iluzjoniści, akrobata,
Linoskoczkowie zaciskający stryczek!

Horda pająków, ukryte macki,
Chichoczące wiedźmy o gotowych rozszarpać pazurach!
sher-chriss, per-vizz**!

Wahadło wciąż kołysze się nad tobą!
Te mroczne sprawki są tu, by ci pokazać, dziecię w kącie, roztrzaskane lustra, całe królestwa w ruinach!

* Przedgrobowy Cyrk
** wyrazy dźwiękonaśladowcze, nie mające konkretnego znaczenia
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.03.2013, 14:56 przez Taiteilija.)

29

(08.01.2013, 21:24)Taiteilija napisał(a): Na rozgrzewkę po ciężkim dniu - moje tłumaczenie 'I Want My Tears Back'.

„Chcę powrotu moich łez!”

Chcę powrotu moich łez!

*odniesienie do piosenki 'Meadows Of Heaven' i wielu wypowiedzi Tuomasa – uzałam, że zasługuje na duże litery

Z tego co wiem, to 'tears' miały oznaczać wspomnienia, a nie łzy.

Kruk, Sowa i Gołąb.

Kruk przyleciał do mnie
zachował dystans
takie dumne stworzenie
Zobaczyłem jego duszę, zazdrosciłem mu dumy
ale nie potrzebowałem nieczego co posiadał

Sowa podeszła do mnie
Stara i mądra
Przeszyła na wskroś moją młodość
Nauczyłem się jej sposobów, zazdrościłem jej sensu
ale nie potrzebowałem niczego co ona miała

Nie dawaj mi miłości
Nie dawaj mi wiary
Mądrości ani dumy
W zamian daj mi niewinność.

Nie dawaj mi miłości
Miałem już swoją część
Piękna ani spokoju
W zamian daj mi prawdę

Gołab przyszedł do mnie
Bez strachu
Spoczął na moim ramieniu
Dotknąłem jego spokojy, zazdrosciłem jego miłości
Ale nie potrzebowałem nieczego co posiadał

Łabądź w bieli, podeszla do mnie
Jezioro odbijało jej piękną słodycz
Pocałowałem ją w szyje, uwielbiałem jej wdzięk
Ale nie potrzenowałem nieczeco co mogła mi dać

Idź nad rzekę
Dotrzesz do krainy czarów
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.03.2013, 17:32 przez KarolinaBlacking.)

622

"Magia zimy"

Z moich dzieci, najdroższy jest ten etap
Gdzie blask księżyca na swojej ścieżce
Zakrzywia wiosnę, lato pod opieką
Białego Oceanu tak szerokiego
Który skrzydłami księżycowego ducha
Przybywa, żeby odzyskać mi dom.


Po zimowej ziemi, chwila jak wieczność
Która z pazurami kota do mnie pełznie
Tutaj w korzeniach opowieści gdzie mogę żyć
Gdzie skrzypce ogromnej tęsknoty,
Ich wieczna melodia maluje swoją pieśń, budzi Ziemię.


(to tłumaczenie robiłam w oparciu o tłumaczenie francuskie, według mnie najlepsze, jakie znalazłam, a jakby coś nie pasowało, to pisać)
Wzruszeniem szkli się wzrok.
Maciej

1.179

  • Maciek

    Offline DE Staff
  • Paradise Seeker
Serce pożąda przyjemności wpierw

Cicha noc mnie otacza
na brzegu zadumanego morza
najżyczliwsze serce sprawia bym uwierzył
w świat w jakim pragnę żyć

Wiatr w pszenicy
pocałunek z uczuciem
niewielką kryjówką dla samotnego serca

Wyrzucone na ląd w piękna mrok
dobroć we mnie, dziecko w środku
najokrutniejsze serce sprawia bym zapomniał
świat w jakim pragnę żyć

Dom wewnątrz lecz utracony za życia
człowiecze serce pragnie miłości
niewolniczy trud dla tego śmiertelnego pierścienia
waśni, pustki i cierpienia

Wiatr w pszenicy
pocałunek z uczuciem
bezwietrzny, cichy zimowy świt
ptaki jutrzenki i uśmiech nieznajomego

Zamrożone w czasie momenty
niewielkie kryjówki, rdzeń życia
niewielkie kryjówki dla samotnego serca

Wiatr w pszenicy
pocałunek z uczuciem
niewielką kryjówką dla samotnego serca

Cicha noc mnie otacza
na brzegu zadumanego morza
najżyczliwsze serce sprawia bym uwierzył
w świat w jakim pragnę żyć

Aby móc dodawać komentarze na Nightwish PL, musisz posiadać konto.

Załóż konto...

...aby stać się częścią społeczności Nightwish PL. :)

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się poniżej.

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości