Imaginaerum Tłumaczenia - Imaginaerum

Błażej

295

Kruk, sowa i gołębica

Weź miłość swą,
I wiarę weź,
Weź mądrość stąd,
Niewinność dostać chcę...

Weź miłość swą,
Już mam swą część,
Weź piękno stąd,
Bo tylko prawdy chcę...

Ku mnie leciał kruk,
Stanął w dali.
Duma tchnęła z duszy!
Poczułam zazdrość, patrząc w nią,
Lecz nie miał nic czego chcę...

Przybyła sowa też,
Mądra tak,
Patrząc w młodość mą...
Uczyłam się jej mądrych dróg...
Nie miała nic czego chcę...

Weź miłość swą,
I wiarę weź,
Weź mądrość stąd,
Niewinność dostać chcę...

Weź miłość swą,
Już mam swą część,
Weź piękno stąd,
Bo tylko prawdy chcę...

Przyleciał gołąb też,
Nie bał się,
Na mym ramieniu siadł.
Miłości zazdrościłam mu,
Lecz nie miał nic czego chcę...

Szła biała łabędzica też,
Toń wód odbija piękno jej
Objęłam ją, wielbiłam wdzięk…
Lecz nic nie miała, czego chcę...

Idź nad rzekę,
W kraju czarów…
Idź nad rzekę,
W kraju czarów…
Idź nad rzekę,
W kraju czarów…

Weź miłość swą,
I wiarę weź,
Weź mądrość stąd,
Niewinność dostać chcę...

Weź miłość swą,
Już mam swą część,
Weź piękno stąd,
Bo tylko prawdy chcę...
Kto nie wierzy w cuda, ten nie jest realistą - Dawid Ben Gurion
Błażej

295

Cóż, podobno nie ma rzeczy niemożliwych, ale próba przetłumaczenia tej piosenki śpiewalnie to naprawdę jedno z najtrudniejszych wyzwań. Niestety, w kilku miejscach nie potrafiłem dopasować sylabicznie tak, żeby współgrało z melodią j. polskiego - trzeba się zdać na własne wyczucie.

LAST RIDE OF THE DAY

Trwamy, w chwil gąszczu
Lecz w obecnej nie
Tych co kochają nas
Nam trudno rozpoznać jest

Czym Bóg jest? To
Początku życia skra
Uśmiech obcego,
Muzyka, światło gwiazd…
To cud, sekret,
Gdziekolwiek wiodą mnie
Wczesną pobudką, dom co życiem wre,
Siana zapach, gdy ranne słońce lśni
Otwarty park, co czeka by

Ujarzmić dzień, każdy dzień aż do końca
Odnaleźć wreszcie dom
Nadejdzie noc gdy święto życia zbudzi wszystkich nas!
Cudownie będzie naprzód gnać na wysokościach gdzieś!
Zapalić świecę trudno, o wiele łatwiej przekląć mrok
Zaraniem ludzkości jest chwila ta
Ostatnią gonitwą dnia!
Ostatnią gonitwą dnia!

Zbudź się z martwych
Do Nibylandii wejdź
Sztukmistrz pokaże to co prawdziwe jest
Żongler, zaklinacz na ścieżce stoi twej
Magia chwili co trwa
Abrakadabra

Ujarzmić dzień, każdy dzień aż do końca
Odnaleźć wreszcie dom
Nadejdzie noc gdy święto życia zbudzi wszystkich nas!
Cudownie będzie naprzód gnać na wysokościach gdzieś!
Zapalić świecę trudno, o wiele łatwiej przekląć mrok
Zaraniem ludzkości jest chwila ta
Ostatnią gonitwą dnia!

Nadejdzie noc gdy święto życia zbudzi wszystkich nas!
Cudownie będzie naprzód gnać na wysokościach gdzieś!
Zapalić świecę trudno, o wiele łatwiej przekląć mrok
Zaraniem ludzkości jest chwila ta
Ostatnią gonitwą dnia!

Nadejdzie noc gdy święto życia zbudzi wszystkich nas!
Cudownie będzie naprzód gnać na wysokościach gdzieś!
Zapalić świecę trudno, o wiele łatwiej przekląć mrok
Zaraniem ludzkości jest chwila ta
Ostatnią gonitwą dnia!

Ostatnią gonitwą dnia!
Kto nie wierzy w cuda, ten nie jest realistą - Dawid Ben Gurion
Agnieszka

350

Podziękowania dla M. Nymana za udzielenie zespołowi praw do publikacji tego coveru. Odczekał swoje od czasów DPP, zbierając przez lata kurz na półce ;)
Po raz pierwszy usłyszałam go w wersji instrumentalnej, która ujęła mnie od razu. Chwytająca za serce melodia połączona z orkiestrą sprawiła, że nie potrzebowałam do szczęścia ani wokalu, ani brzmienia oryginału. Po prostu chłonęłam dźwięki, które wywoływały (i nadal wywołują) u mnie burzę emocji i gęsią skórkę. Żaden instrumental NW nie wzrusza mnie tak, jak ten.
A jednak w pewnym momencie zaczęłam tęsknić za słowami, co pchnęło mnie do kolejnego tłumaczenia. Tekst jest dopasowany do linii melodycznej, a tym samym z konieczności nie zachowuje charakteru dosłownego przekładu.
Można sobie pośpiewać, potańczyć, popłakać, potęsknić, powspominać...

Serce Żąda Rozkoszy Wpierw

Nocnej ciszy wkładam szal
Muska brzeg szum rzewnych fal
Życzliwe serce, wierzę ci
W świat taki, jakim chcę, by był

Zbożem kołysze wiatr
Dotyk ust ciepło tchnie
Mała przystań dla samotnego serca

Porwał piękna mroczny nurt
Mą dobroć i dziecięce sny
Złe serce, zapomniałem już
Świat taki, jakim chcę, by był

Błądzi w życiu, choć dom ma
Kochanym serce pragnie być
W szponach znoju, doczesności tkwi
Zwadą, bólem, pustką jego rytm

Zbożem kołysze wiatr
Dotyk ust ciepło tchnie
Zimy, cichy ranek wstał
Poranny ptak, uśmiechnięta obca twarz

Zamrożonych chwil blask
Małe przystanie, esencja życia
Mała przystań dla samotnego serca

Zbożem kołysze wiatr
Dotyk ust ciepło tchnie
Mała przystań dla samotnego serca

Nocnej ciszy wkładam szal
Muska brzeg szum rzewnych fal
Życzliwe serce, wierzę ci
W świat taki, jakim chcę, by był
[Obrazek: 2edt892.gif]



Aby móc dodawać komentarze na Nightwish PL, musisz posiadać konto.

Załóż konto...

...aby stać się częścią społeczności Nightwish PL. :)

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się poniżej.

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości