Ghost Love Score- wykonania
#51
ten cover *.*

https://www.youtube.com/watch?v=NuFODBOK2fs
[Obrazek: tumblr_mhtier1hUZ1qb8jwto3_250.gif]
Odpowiedz
#52




Śmiem twierdzić, że jest to lepsze od oryginału.
I ten genialny Chorus!
[Obrazek: giphy.gif]
Odpowiedz
#53
Leciutkie i bardzo sympatyczne wykonanie:


Odpowiedz
#54
Niesamowite.

Przez pierwsze kilkanaście sekund myślałam, że dyrygentem jest Tuo.. :>
Slurring my lines, but I'm nailing the meaning











Odpowiedz
#55
Słucham GLS ostatnie kilka dni - tylko wykonanie Floor i tylko Wacken, a kiedy to jeszcze oglądam... Kiedy zaczyna pierwsze "My fall will be for you"... Nie potrafię opisać tego czuję - całym sobą. Jak ja zazdroszczę tym co tam wtedy byli na żywo... Suchanem też wersji z Wembley. Nie porywa już tak. Zdecydowanie wersja Floor - nigdy nie czułem się tak słuchając czegokolwiek, jak słuchając jej w tym utworze w tym wykonaniu.
Anette - uwielbiam Imaginaerium napisany pod jej głs(ik), ale jak tylko usłyszałem początek jej "śpiewu" na żywo w tym utworze, to przerwałem słuchanie - co raz usłyszałeś nie da się odsłyszeć - wolałem nie mieć takich doświadczeń...
Wykonanie TT - mam taką swoją teorię - można robić coś wręcz doskonale, ale bez "duszy", tego "czegoś", będzie to tylko doskonałe...
W tym utworze duszę oddaje Floor w Wacken... W ogóle uważam że cały ten koncert zespół zagrał "z duszą".
Odpowiedz
#56




Dlaczego tu tego jeszcze nie ma? Przecież warte dyskusji?:)

To ja zacznę: wersja doskonała, początek nie pozwala rozróżnić czy to wokal męski czy damski, dalej brzmienie jest raczej oczywiste. Ogólnie podoba mi się to wykonanie- uważam, że Yannis ogólnie jest megagenialnym wokalistą- ale jednak wolę Floor z jej magiczna końcówka czy Tarję z prawykonaniem do którego czuje ogromny sentyment:)
Odpowiedz
#57
Właśnie. Gdybym nie wiedział, że to Yannis, mógłbym nie rozróżnić. Byłem zaskoczony skalą wokalu, oczywiście pozytywnie. Dla odmiany warto posłuchać GLS, w wersji męskiej (choć delikatnej). Od siebie dorzucę, cover Adrienne Cowan. Dziewczyna operują przeróżnymi stylami wokalnymi, od growlu, chrypiącego rockowego zdzierania gardła w stylu Doro, aż po łagodny a'la Anette. Ghost Love Score, w jej wykonaniu całkiem przyjemnie się słucha.


Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości