Dark Passion Play Tłumaczenia - Dark Passion Play

Błażej

286

Trzeba trochę poćwiczyć, ale się da...

"PA PA, ŚLICZNOTKO"

Uszu nie mają już ściany
Zmęczyły się malowaniem
Oblicza trupa
Czerwienią swej krwi

Kochali tak, przyjmując ogrom strat,
Mrugnij oczami raz, zobacz jak runęło wszystko

Gdy mówiłem, czy ty słyszałaś?
Gdy pisałem, czy ty czytałaś?
Czy słuchałaś tego co graliśmy
Czy przyjęłaś co świat tobie mówił?
Czy to po to by czuć nienawiść twą?
Pionki zrobiłaś z nas gierkę prowadząc swą,
Czy dostrzegasz żeś ślepa jest?
Zniknęłaś w dali, lecz my czekamy!

Pa pa ślicznotko!
Pa pa ślicznotko!

Whisky postawcie odzianej w biel
Zakryć oczy jej
Marsz martwych wkracza w gasnący świat

Serca rytm wpadł w stryczka ścisk
Rozszarpana wieczność gdy
Dzwon pogrzebu leniwie brzmi

"By czuć się żywym umrzeć chcę!"

Gdy mówiłem, czy ty słyszałaś?
Gdy pisałem, czy ty czytałaś?
Czy słuchałaś tego co graliśmy
Czy przyjęłaś co świat tobie mówił?
Czy to po to by czuć nienawiść twą?
Pionki zrobiłaś z nas gierkę prowadząc swą,
Czy dostrzegasz żeś ślepa jest?
Zniknęłaś w dali, lecz my czekamy

Pa pa ślicznotko!
Pa pa ślicznotko!

Nie drzewo kwiaty swe odrzuca,
Lecz to kwiat porzuca drzewo swe
Pokocham kiedyś rany swe
Świeże od rozgrzanych ostrzy twych słów

…Czy dostrzegasz żeś ślepa jest?...
…Czy dostrzegasz żeś ślepa jest?...
…Czy dostrzegasz żeś ślepa jest?...
...że gracz przegrał wszystko czego nie miał...

Gdy mówiłem, czy ty słyszałaś?
Gdy pisałem, czy ty czytałaś?
Czy słuchałaś tego co graliśmy
Czy przyjęłaś co świat tobie mówił?
Czy to po to by czuć nienawiść twą?
Pionki zrobiłaś z nas gierkę prowadząc swą,
Czy dostrzegasz żeś ślepa jest?
Zniknęłaś w dali, lecz my czekamy

Pa pa ślicznotko!
Pa pa ślicznotko!
Pa pa ślicznotko!
"Suicidal, in a trance, a religious army
Fight without a uniform and hide in the crowd,
Call it holy, call it just, authorized by heaven
Leave your wounded as they die, and call it God's will!"
Sabaton, In the name of God
[Obrazek: 2drunw5.jpg]
Agnieszka

218

Mogę śmiało powiedzieć, że nastąpił pewien przełom. Polubiłam utwór, który do niedawna wywoływał u mnie tylko zgrzytanie zębami, przywołując wspomnienia bolesnych roszad w zespole, których nie potrafiłam zaakceptować. Zmotywował mnie mój mąż, przygotowujący cover tego utworu (swojego ulubionego) ze szkolnym zespołem rockowym, który prowadzi. Postanowiłam więc dać mu drugą szansę. Wsłuchać się w melodię, wczytać w tekst i podjąć kolejne wyzwanie tłumaczeniowe, rzucone przez poetę. Jako że przy okazji zapoznałam się również z „Amarantową” demówką, wrzucam dwa przekłady naraz. Pierwszy – śpiewany, drugi – na upartego też można próbować, ale jest nieco trudniej.
Są to oczywiście tłumaczenia alternatywne, ponieważ, jak zwykle, możliwości interpretacji jest więcej niż jedna.
Spotkałam się w internecie również z wersjami, w których na końcu wiersza jest znak zapytania. „You believe but what you see?” – Wierzysz, lecz co widzisz? Ja jednak skłaniam się ku tej pierwszej – Wierzysz tylko w to, co widzisz.  
„snow-white” – śnieżna biel, ale Snow White to także bajkowa Śnieżka


Amarant

Imię wzorowe przyjął z chrztem
W zwątpieniu serca trwa
Wyzbyty siebie sam

Wojna pomiędzy nim a dniem
Obwinić kogoś chce
Ostatecznie niewiele może sam

Wierzysz w co twe oko zna
Dane ci, co twa dłoń da

Pielęgnuj go, ten niesłabnący deszcz
co w sercu mży, łzą śnieżnej bieli płacze
Pielęgnuj ten jedyny amarant, skryty tam
gdzie wstaje świt

Z dala od wędrujących mas
W ulotnej chwili dnia
Zmierzamy do tych, co ośmielą się

Wierzysz w co twe oko zna
Dane ci, co twa dłoń da

Pielęgnuj go, ten niesłabnący deszcz
co w sercu mży, łzą śnieżnej bieli płacze
Pielęgnuj ten jedyny amarant, skryty tam
gdzie wstaje świt
(x2)

Podążając za czymś, co nietknięte jest
Słysząc głosy, które nie przestają wołać
(Wołać...)

Pielęgnuj go, ten niesłabnący deszcz
co w sercu mży, łzą śnieżnej bieli płacze
Pielęgnuj ten jedyny amarant, skryty tam
gdzie wstaje świt
(x2)



Reach

Imię wzorowe przyjął z chrztem
W zwątpieniu serca trwa
Wyzbyty siebie sam

Wojna pomiędzy nim a dniem
Obwinić kogoś chce
Ostatecznie niewiele może sam

Wierzysz w co twe oko zna
Dane ci, co twa dłoń da

Sięgnij
Serca przez życie w dłoni trzymanego
Tego co ma przybyć – tańczącego
Sięgnij
I chwyć mnie, nim upadnę

Z dala od wędrujących mas
W ulotnej chwili dnia
Zmierzamy do tych, co ośmielą się

Wierzysz w co twe oko zna
Dane ci, co twa dłoń da

Sięgnij
Serca przez życie w dłoni trzymanego
Tego co ma przybyć – tańczącego
Sięgnij
I chwyć mnie, nim upadnę

Sięgnij
Przyjaciela, który dba
Tego, który śmiałość ma
Sięgnij
By mnie chwycić, gdy upadnę

Podążając za sercem wątpiącym
Słysząc głosów wołanie
Chwyć, powstrzymując spadanie

Sięgnij
Serca przez życie w dłoni trzymanego
Tego co ma przybyć – tańczącego
Sięgnij
I chwyć mnie, nim upadnę

Sięgnij
Przyjaciela, który dba
Tego, który śmiałość ma
Sięgnij
By mnie chwycić, gdy upadnę
[Obrazek: large.gif]



Agnieszka

218

To zdecydowanie jeden z moich obecnych faworytów w twórczości zespołu. Do niedawna uwielbiany głównie w wersji instrumentalnej, a teraz równie mocno ubóstwiany w oryginalnym wykonaniu (przełomu ciąg dalszy). Nie ukrywam, że impulsem do podjęcia się tłumaczenia tego tekstu było dla mnie wykonanie Floor z Wembley, które poruszyło mnie do głębi.
Przekład jest śpiewany, z zachowaniem rymów tam, gdzie są one w oryginale. Zachęcam do prób.

POETA I WAHADŁO

Koniec
Autora śmierć
Spadło nań ostrze
Odszedł do białych krain
Empatii i
niewinności
Empatii i
niewinności

DOM
Marzyciel, wina smak
Poeta, rymu brak
Pisarz-wdowiec co łańcuch piekła rozdarł go
Ostatni świetny wers
Ta sama stara pieśń
Chryste, jak mi źle z tym czym stałem się

Do domu mnie weź

Wyrwij się, uciekaj, biegiem leć
Zwiedź mnie tam, gdzie marzyciel chowa się
Tłumię swój płacz, gdyż ramię mocniej szlocha
Nie umrę, ja, dziwka której świat nie kocha
Wybacz mi
Dwa moje oblicza
Jedno zna świat, drugie Bóg
Ocal
mnie, tłumię płacz, gdyż ramię mocniej szlocha
Nie umrę, ja, dziwka której świat nie kocha

Mój dom był właśnie tam
U łąk niebiańskich bram
Przygód pełne dni
Gdy na twarzach uśmiech kwitł

Żadnych już słów
Myśli ściętego łba
Nie chwal, mów, że raz
serce me złapało rytm

Do domu mnie weź

Wyrwij się, uciekaj, biegiem leć
Zwiedź mnie tam, gdzie marzyciel chowa się
Tłumię swój płacz, gdyż ramię mocniej szlocha
Nie umrę, ja, dziwka której świat nie kocha
Wybacz mi
Dwa moje oblicza
Jedno zna świat, drugie Bóg
Ocal
mnie, tłumię płacz, gdyż ramię mocniej szlocha
Nie umrę, ja, dziwka której świat nie kocha

PACYFIK
Rozświetl mą scenerię
Niech kaskad turkus lśni
Pięknem co dotyka dna
W wolności trwa

Otul mnie błękitu snem
W cierpieniu skryj
Łzą deszczu zmyj
Całus dziecku, co spać już mknie
Ostrza śpiew kołysze mnie

Brzegiem z nami nadzieja szła
Ten sam księżyc blado lśnił
Oświetlając drogę ci
Wszystkim wam

Boję się, tak bardzo się boję
ponownego gwałtu, potem znów, i znów
Wiem, że umrę samotnie
Lecz kochany

Żyjesz dość długo, by słyszeć strzały z broni
Dość długo, by budzić się z krzykiem każdej nocy
Dość długo, by widzieć zdradę swych przyjaciół

Od lat jestem przywiązywany do tego ołtarza
Teraz pozostały mi tylko trzy minuty, odliczam
Ach, gdyby tak przypływ zabrał mnie wcześniej, dając mi śmierć, jakiej zawsze pragnąłem

MROCZNY SPEKTAKL PASJI
Drugi łotr po prawicy Chrystusa
Rozcięty wpół – dzieciobójstwo
Świat dziś śmiał się będzie, gdy
gnijące ciało twórcy pożrą kruki

Każdy swych bliskich chować ma
Nie da pochówku sercu z kamienia
Odszedł do domu, piekła sługą jest
Zabił go dzwon, ten pożegnania gest

Wstał ranek nad jego ołtarzem
Skrawki mrocznego pasji spektaklu
Bezwstydnie zagranego przez przyjaciół
Każdy z nich przyszedł, na grób jego pluł

Wyrwij się, uciekaj, biegiem leć
Zwiedź mnie tam, gdzie marzyciel chowa się
Tłumię swój płacz, gdyż ramię mocniej szlocha
Nie umrę, ja, dziwka której świat nie kocha
Wybacz mi
Dwa moje oblicza
Jedno zna świat, drugie Bóg
Ocal
mnie, tłumię płacz, gdyż ramię mocniej szlocha
Nie umrę, ja, dziwka której świat nie kocha

Dziś, Roku Pańskiego dwa tysiące piątego
Tuomas został oderwany od ziemskich trosk
Ucichł jego płacz pod koniec każdego pięknego dnia
Muzyki, którą pisał, zbyt długo nie spowijała cisza
Znaleziono go nagiego i martwego, z uśmiechem na twarzy, piórem i tysiącem stron wymazanego tekstu

Ocal mnie!

MATKA I OJCIEC
Cii, synu mój
Tu twój dom
Och, czemu zimna jest twa dłoń?
Ostrze będzie nadal zniżać się
Trzeba ci tylko poczuć miłość mą

Szukaj piękna, znajdź swój ląd
Ocal wszystkich ich, krwawić skończ
Drzemie w tobie oceanów moc
Ostatecznie ja zawsze kocham cię

Początek
[Obrazek: large.gif]



Agnieszka

218

Nie spodziewałam się, że tak bardzo przylgnę do albumu DPP. Zdjęłam z uszu instrumentalne klapki i jestem pod wrażeniem, ile bliskich mi utworów zawiera to wyjątkowe, niedoceniane dotąd przeze mnie wydawnictwo. Inspiracją do stworzenia kolejnego wokalnego przekładu stał się... cover formacji Gregorian, który miałam okazję usłyszeć na żywo w lutym tego roku. Wykonanie chóru wzruszyło mnie do łez. Odpłynęłam na swoje własne niebiańskie łąki, na kilka minut znów stając się dzieckiem, radośnie pląsającym w otoczeniu rodzinnego domu.
star of fall – moim zdaniem (i z takim tłumaczeniem spotkałam się również w innych językach) nie chodzi tu o spadającą gwiazd(k)ę (to raczej: falling / shooting star), a o gwiazdę jesieni. Jesieni życia. Piękna metafora.
Jak zwykle odbiegam od dosłownego przekładu, chcąc jak najlepiej dopasować treść do linii wokalnej utworu. Zachęcam do pośpiewania.


Łąki Niebiańskie

Zamykam oczy
Gaśnie latarń blask
Zapach jutrzenki
Leśny miód, rosy łza
Beztroski czas
Jeziora, las
Srebrne potoki
Zabawki z dawnych dni

Łąki Niebiańskie
[...]

Przecudne kwiaty
i ukryte skarby
Oto na łące życia
Własny mój nieba akr
Pięcioletnie dziecko zimy
W miejscu zwanym domem
Na falach wspomnień mknie

Łąki Niebiańskie
[...]

Nikt nie marzy na bujaku
Ustał chichot na huśtawce
Żołnierzyków nie ma w piasku
Koniec Lotu w czasie Świąt

Marzeniem żyć

Więdną kwiaty, nieodkryte skarby
Dopóki nie ujrzę pierwszej gwiazdy jesieni

Zapadam w sen
i widzę to
Matczyną troskę
Barwnych latawców szyk

Łąki Niebiańskie
[...]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.03.2017, 20:48 przez Ada28.)
[Obrazek: large.gif]



Agnieszka

218

Przy okazji tego tłumaczenia podzielę się z Wami pewną refleksją. Minął już niemal rok odkąd umieściłam na naszym forum swój pierwszy przekład, „Higher Than Hope”. Bezpośrednim impulsem do jego stworzenia była smutna okoliczność, jaką zawsze jest odejście bliskiej nam osoby. Straciłam taką osobę rok temu. To dla niej wykonałam tamto tłumaczenie, czując potrzebę przelania na papier dławiących mnie łez bezsilności i smutku. Dziś dedykuję jej pamięci swój kolejny przekład, wspominając te chwile w życiu, które dane nam było spędzić razem. Zawsze, gdy słucham ballady „Eva” (głównie w wersji instrumentalnej), myślę o mojej Cioci, która również nosiła to piękne imię. Tylko dlatego w zaproponowanym przez siebie tłumaczeniu wybrałam pisownię przez „w”. Zgodność z linią wokalną jest zachowana, można więc spróbować swoich sił.
Dziękuję, drodzy forumowicze, że czytacie i doceniacie (a może nawet śpiewacie?) moje przekłady, a zespołowi za to, że nie przestaje mnie w tym względzie inspirować. Ciąg dalszy nastąpi.

EWA

Wpół do siódmej, zimny świt
Śniegiem prószy, w ciszy drży
Róża – jakkolwiek ją zwą
Ewa w Swanbrook rzuca dom

Najczystsze serce sprawia że
Swych uczynków wstydzę się
Kroczy sama lecz jej imię z nią

Ewa w niebo mknie
Śni swój świat w dali hen
W okrutnej dziecięcej grze
Nikt już nie zawoła jej
Ewa fale tnie
Śni swój świat w dali hen
Dobro w niej słoneczników łanem będzie mym

Okryte wstydem ludzkich drwin
Dziewczę życia łapie rytm
Jedno miłe słowo – i
Wciąż wśród bestii trwałaby
Ostatni marzeń śmiały zryw
Nim ucieknie – raju błysk
Niszczymy sercem jej co kochać chce

Ewa w niebo mknie
Śni swój świat w dali hen
W okrutnej dziecięcej grze
Nikt już nie zawoła jej
Ewa fale tnie
Śni swój świat w dali hen
Dobro w niej słoneczników łanem będzie mym
[Obrazek: large.gif]



Aby móc dodawać komentarze na Nightwish PL, musisz posiadać konto.

Załóż konto...

...aby stać się częścią społeczności Nightwish PL. :)

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się poniżej.

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości