Dark Passion Play Tłumaczenia - Dark Passion Play
#1
W tym temacie możecie pisać tłumaczenia piosenek z albumu Dark Passion Play.

Lista piosenek:

1. The Poet And The Pendulum
2. Bye Bye Beautiful
3. Amaranth
4. Cadence Of Her Last Breath
5. Master Passion Greed
6. Eva
7. Sahara
8. Whoever Brings The Night
9. For The Heart I Once Had
10. The Islander
11. Last Of The Wilds (instrumental)
12. 7 Days To The Wolves
13. Meadows Of Heaven
14. Escapist (bonustrack)
15. Erämaan Viimeinen (bonustrack)
16. While Your Lips Are Still Red (bonustrack)

W tym wątku umieszczajcie tylko tłumaczenia - wszelkie dyskusje na temat tłumaczeń w dziale: "Tłumaczenia - dyskusje".
Odpowiedz
#2
Żegnaj piękna

Nareszcie wzgórza zamknęły ślepia
Są zmęczone malowaniem twarzy martwego człowieka
Na czerwono, za pomocą ich własnej krwi

Mieli w zwyczaju kochać mając tak wiele do stracenia
Mrugnij oczami tylko raz i zobacz że wszystko obraca się w gruzy

Czy kiedykolwiek słuchałaś co do ciebie mówiłem?
Czy kiedykolwiek przeczytałaś to co dla ciebie napisałem?
Czy kiedykolwiek wsłuchałaś się w to co graliśmy?
Czy kiedykolwiek zwróciłaś uwagę na to co mówił świat?
Czy doszliśmy tak daleko tylko po to by poczuć twą nienawiść?
Czy występowaliśmy tylko po to by zostać pionkami w grze?
Jak bardzo ślepa musisz być, że nie widzisz?
Wybrałaś długą drogę, ale my będziemy czekać

Żegnaj piękna...

Duch Jakuba dla dziewczyny w szacie białej
Przepaska dla ociemniałej
Martwe Rodzeństwo spacerujące po umierającej Ziemi

Pętla oplata zdławione serce
Wiecznie rozdarte
Powolne bicie, teraz czas na żałobne dzwony

„Musze umrzeć aby poczuć że żyję”

Czy kiedykolwiek słuchałaś co do ciebie mówiłem?
Czy kiedykolwiek przeczytałaś to co dla ciebie napisałem?
Czy kiedykolwiek wsłuchałaś się w to co graliśmy?
Czy kiedykolwiek zwróciłaś uwagę na to co mówił świat?
Czy doszliśmy tak daleko tylko po to by poczuć twą nienawiść?
Czy występowaliśmy tylko po to by zostać pionkami w grze?
Jak bardzo ślepa musisz być, że nie widzisz?
Wybrałaś długą drogę, ale my będziemy czekać

Żegnaj piękna...

To nie drzewo porzuca kwiat
Lecz to kwiat porzuca drzewo
Kiedyś nauczę się miłości do tych blizn
Ciągle świeżych od rozgrzanego do czerwoności ostrza twych słów

Jak ślepa możesz być, że nie widzisz?
Tego, że hazardzista przegrał wszystko to, co nie należało do niego...

Czy kiedykolwiek słuchałaś co do ciebie mówiłem?
Czy kiedykolwiek przeczytałaś to co dla ciebie napisałem?
Czy kiedykolwiek wsłuchałaś się w to co graliśmy?
Czy kiedykolwiek zwróciłaś uwagę na to co mówił świat?
Czy doszliśmy tak daleko tylko po to by poczuć twą nienawiść?
Czy występowaliśmy tylko po to by zostać pionkami w grze?
Jak bardzo ślepa musisz być, że nie widzisz?
Wybrałaś długą drogę, ale my będziemy czekać

Żegnaj piękna...


Tym razem wyszło mi coś takiego. Nawet jestem zadowolona, bo moja wiedza o tym utworze uległa poszerzeniu :cool:
"Od lat najmłodszych, lat dziecinnych,
Życ ani patrzeć tak jak inni
Nie mogłem; ze wspólnego zdroju
Nie płynie też namiętność moja."
Odpowiedz
#3
POETA I WAHADŁO

I.BIAŁE KRAINY EMPATII

Koniec

Śmierć twórcy
ostrze przeszło po nim
zabierając go do białych krain
empatii
niewinności
empatia..
niewinność...

II.DOM

Marzyciel i wino
poeta bez rymu
owdowiały pisarz rozdarty piekielnymi łańcuchami

Ostatni idealny wers
czy to ta sama stara pieśń?
o Chryste jak nienawidzę tego czym się stałem

Zabierz mnie do domu

Odejdź, uciekaj, odleć
poprowadź mnie zbłąkanego do kryjówki marzyciela
nie mogę płakać bo ramię płaczę bardziej
nie mogę umrzeć, ja - nierządnica dla nieczułego świata
wybacz mi
Posiadam dwie twarze
jedną dla świata
drugą dla Boga
ocal mnie
nie mogę płakać bo ramię płaczę bardziej
nie mogę umrzeć, ja - nierządnica dla nieczułego świata

Mój dom był tam i wtedy
na tych Niebiańskich Łąkach
w dniach pełnych przygód
zjednoczony ze wszystkimi uśmiechniętymi twarzami

Proszę już żadnych słów
myśli z odrąbanej głowy
koniec z pochwałami
rzeknij choć raz że moje serce się nie myli

Zabierz mnie do domu

III.PACYFIK

Roziskrzyj mój krajobraz
turkusowymi wodospadami
z piękną poniżej
Wiecznie wolną

Otul mnie pod błękitem
pod bólem, pod deszczem
pocałunek na dobranoc dla zasypiającego dziecka
kołyszące ostrze moją kołysanką

Na brzegu przysiadliśmy z nadzieją
pod tym samym bladym księżycem
który przewodząc światło wybrał ciebie
wybrał całą ciebie

Boję się, tak bardzo się boje
byłem gwałcony po raz kolejny i jeszcze raz i jeszcze raz
wiem że umrę opuszczony
lecz kochany

Żyjesz już wystarczająco długo by słyszeć odgłos karabinów
wystarczająco długo by krzyczeć każdej nocy
wystarczająco długo by widzieć zdradę swych przyjaciół

Przez lata byłem przywiązywany na tym ołtarzu
teraz mam tylko 3 minuty i odliczanie
pragnę żeby fala mogła dopaść mnie pierwsza i dać
mi śmierć jakiej zawsze pragnąłem

IV.MROCZNE MISTERIUM PASYJNE

Drugi rabuś po Chrystusa prawicy
przecięty w pół – dziecięcobójstwo
świat będzie się radował dziś
gdy kruki ucztują nad rozkładającym się poetą

Każdy musi pogrzebać siebie
nie ma trumny by zakopać kamienne serce
służy im teraz dobrze w domu w piekle
uśmiercany przez dzwon wybijający pożegnanie

Ranna jutrzenka przy jego ołtarzu
przypomina mroczne misterium
odgrywane przez przyjaciół bez wstydu
przybyłych pluć na jego grób

Odejdź, uciekaj, odleć
poprowadź mnie zbłąkanego do kryjówki marzyciela
nie mogę płakać bo ramię płaczę bardziej
nie mogę umrzeć, ja - nierządnica dla nieczułego świata
wybacz mi
Posiadam dwie twarze
jedną dla świata
drugą dla Boga
ocal mnie
nie mogę płakać bo ramię płaczę bardziej
nie mogę umrzeć, ja - nierządnica dla nieczułego świata

Dzisiaj, roku pańskiego 2005
Tuomas został powołany z tego padołu łez
przestał płakać na końcu każdego pięknego dnia
muzyka którą napisał zbyt długo była bez ciszy

Został znaleziony nagi i martwy
z uśmiechem na twarzy, piórem i 1000 stron wykasowanego tekstu

Ocal mnie

V.MATKA I OJCIEC

Bądź ciągle moim synem
jesteś w domu
od kiedy stałeś się taki nieczuły?
ostrze będzie opadać w dół
wszystko czego potrzebujesz to czuć mą miłość

Szukaj piękna, znajdź swój brzeg
spróbuj ich ocalić, nie krwaw więcej
masz takie oceany w sobie
u kresu
zawsze będę cię kochać

Początek

Odpowiedz
#4
"Wyspiarz"

Starzec nad brzegiem morza
Pod koniec dnia
Spogląda na horyzont -
Morski wiatr owiewa mu twarz.
Wyspa targana sztormami,
Pory roku są takie same,
Kotwicowisko nienamalowane
I statek bez imienny.

Bezbrzeżne morze dla wyrzutka, którego nikt nie słyszy.
On rozpala morską latarnię, światło na krańcu świata.
Wskazuje drogę, rozpalając nadzieję w ich sercach -
Tych, którzy wracają do domu z daleka.

To dla dawno zapomnianego
Światła na krańcu świata!
Horyzont nawołuje...
Swe łzy pozostawił za sobą dawno temu...

Albatros w locie
Sprawia, że marzy
O czasach nim stał się
Jednym z zaginionych tego świata.
Księżniczkę w wieży,
Dzieci na polach...
Życie dało mu to wszystko:
Wyspę wszechświata.

Teraz jego miłość jest zaledwie wspomnieniem -
Duchem we mgle...
Stawia żagle po raz ostatni,
Żegnając się ze światem;
Kotwica do wody!
Morskie dno głęboko tak...
Trawa wciąż pod jego stopami
I uśmiech pod brwią.

To dla dawno zapomnianego
Światła na krańcu świata!
Horyzont nawołuje...
Swe łzy pozostawił za sobą dawno temu...
Odpowiedz
#5
"Poeta i Wahadło"

"BIAŁE ZIEMIE EMPATII"

Koniec.

Kompozytor jest martwy.
Ostrze opadło nań,
Zabierając go do białych ziem
Empatii,
Niewinności...
Empatia...
Niewinność...

"DOM"

Marzyciel i wino,
Poeta bez rymu,
Owdowiały pisarz rozdarty łańcuchami piekieł.

Ostatni idealny wers
Jest nadal tą samą starą pieśnią...
Och, Chryste, jakże nienawidzę tego, czym się stałem!

Zabierz mnie do domu!

Uciekaj, biegnij, leć!
Zwiedź mnie na manowce, do kryjówki marzyciela!
Nie mogę lać łez, gdyż ramię szlocha mocniej!
Nie mogę umrzeć, ja, dziwka dla zimnego świata!
Wybacz mi,
Lecz mam dwie twarze:
Jedną dla świata,
Jedną dla Boga!
Ocal mnie!
Nie mogę lać łez, gdyż ramię szlocha mocniej!
Nie mogę umrzeć, ja, dziwka dla zimnego świata!

Mój dom był tam i wówczas...
Te Łąki Niebios,
Dni pełne przygód,
Każdy z uśmiechem na twarzy...

Proszę, żadnych więcej słów,
Myśli ściętej głowy!
Żadnych więcej pochwał,
Powiedz mi raz, że me serce kroczy dobrą drogą!

Zabierz mnie do domu!

Uciekaj, biegnij, leć!
Zwiedź mnie na manowce, do kryjówki marzyciela!
Nie mogę lać łez, gdyż ramię szlocha mocniej!
Nie mogę umrzeć, ja, dziwka dla zimnego świata!
Wybacz mi,
Lecz mam dwie twarze:
Jedną dla świata,
Jedną dla Boga!
Ocal mnie!
Nie mogę lać łez, gdyż ramię szlocha mocniej!
Nie mogę umrzeć, ja, dziwka dla zimnego świata!

"PACYFIK"

Rozświetl mą scenerię
Turkusowym wodospadem,
Ukrytym pięknem...
Na zawsze wolny!

Otul mnie na powrót błękitem,
Otul bólem, otul deszczem!
Pocałunek na dobranoc dany dziecku w czasie...
Kołyszące się ostrze mej kołysanki...

Na brzegu usiedliśmy, mając nadzieję
Pod tym samym bladym ksieżycem,
Którego światło przewodnie ciebie wybrało...
Wybrało was wszystkich!

"Boję się. Tak bardzo się boję.
Być zgwałconym znów, i wciąż, i wciąż...
Wiem, że umrę w samotności.
Lecz kochany.

Żyjesz dość długo, by usłyszeć dźwięk wystrzału,
Dość długo, by budzić się z krzykiem co noc,
Dość długo, by widzieć jak zdradzają cie przyjaciele.

Przez lata byłem przywiązany do tego ołtarza.
Teraz mam tylko 3 minuty i odliczanie...
Chciałbym jedynie, by przypływ zabrał mnie wcześniej, dając mi śmierć, do której zawsze tęskniłem."


"GRA MROCZNEJ PASJI"

Drugi zbójca po prawicy Chrystusa!
Przecięty wpół - dzieciobójstwo!
Świat będzie się dziś radował,
Gdy wrony pożrą gnijącego poetę!

Poranek zaświtał nad jego ołtarzem...
Pozostałości po grze mrocznej pasji
Odegranej przez jego bezwstydnych przyjaciół,
Plujących na jego grób, gdy się tylko pojawili!

Uciekaj, biegnij, leć!
Zwiedź mnie na manowce, do kryjówki marzyciela!
Nie mogę lać łez, gdyż ramię szlocha mocniej!
Nie mogę umrzeć, ja, dziwka dla zimnego świata!
Wybacz mi,
Lecz mam dwie twarze:
Jedną dla świata,
Jedną dla Boga!
Ocal mnie!
Nie mogę lać łez, gdyż ramię szlocha mocniej!
Nie mogę umrzeć, ja, dziwka dla zimnego świata!

"Dziś, w roku pańskim 2005,
Tuomas został zabrany od trosk tego świata.
Przestał płakać pod koniec każdego pięknego dnia.
Muzyka, która tworzył nazbyt długo pozostawała nieuciszona.

Został znaleziony nagi i martwy,
Z uśmiechem na twarzy, długopisem i 1000 stron skreślonego tekstu."


Ocal mnie!

"MATKA I OJCIEC"

Bądź spokojny, mój synu,
Jesteś w domu.
Och, kiedy stałeś się tak zimny?
Ostrze nadal będzie opadać...
Wszystkim czego ci trzeba jest poczuć mą miłość.

Szukaj piękna, znajdź swój brzeg,
Spróbuj ocalić ich wszystkich, nie krwaw już...
Masz w sobie tyle oceanów...
W końcu...
Już zawsze będę cię kochać.

Początek.
Odpowiedz
#6
Siedem Dni do Wilków

Wilki, moja kochana przyjdą
wezmą nas do domu tam gdzie pył był kiedyś człowiekiem

Czy istnieje życie poprzedzające śmierć?
czy pragniemy zbyt wiele i nie wdrażamy?

Wyj!
Siedem dni do wilków
gdzie będziemy kiedy one przybędą
Siedem dni do trucizny
i miejsca w niebie
czas się zbliża kiedy przybędą by nas wziąć

Oto mój kościół wyboru
siła miłości wyraża się poświęceniu dla uczucia
co się zaś tyczy reszty, muszę wam rzec
że będę marzył niczym Bóg
i cierpiał jak wszystkie martwe dzieci

Wyj!
Siedem dni do wilków
gdzie będziemy kiedy one przybędą
Siedem dni do trucizny
i miejsca w niebie
czas się zbliża kiedy przybędą by nas wziąć

Oto gdzie
bohaterzy
i tchórze
rodzielają swe drogi..

Rozpal ogień, ucztuj
goń duchem, nie daj za wygraną
obierz drogę mniej uczęszczaną
pozostaw za sobą miasto głupców
daj wolność każdemu poecie

Odpowiedz
#7
Niebiańskie Łąki

Zamykam oczy
latarnia zamiera
zapach przebudzenia
leśny miód i rosa

Gry dzieciństwa
lasi i jeziora
srebrzyste potoki
zabawki minionych dni

Cudowne kwiaty
i ukryte skarby
na łące życia
mój akr nieba
Pięcioletnie zmrożone serce
w miejscu zwanym domem
zegluje na falach przeszłości

Bujany fotel bez marzyciela
drewniana huśtawka trwa bez śmiechu
piaskownica bez ołowianych żolnierzyków
Święta bez spaceru w chmurach*

marzeniem związany na całe życie

Kwiaty usychają, skarby pozostają ukryte,
dopóki nie ujrzę pierwszej spadającej gwiazdki

Zapadam w sen
i widzę to wszystko
troskę matki
i kolor latawców

Niebiańskie łąki


*Sadzę że to zdanie jest nawiązaniem do oglądania snowmana / walking in the air czyli jednego z najwazniejszych momentów okresu świąt dla Tuomasa.

Odpowiedz
#8
Dla Serca Które Kiedyś Miałem

Niebo jest dziś niczym innym jak drogą
do miejsca które kiedyś zwałem domem
serce dziecka, ostatnie westchnienie
gdy kolejne uczucie szkli się lodem

Kiedyś me serce biło w rytm
spadajacych płatków śniegu
rzeka płynie poczerniała od spodu
dziewiczym strumieniem roztopionego śniegu

Dla serca którego nigdy mieć nie będę
dla dziecka które odeszło na zawsze
muzyka trwa, albowiem tęskni
za sercem które kiedyś miałem

Żyjąć dniem dzisiejszym bez drogowskazu
by zrozumieć istotę świata
Wyblakłe, rozdarte, stare i opuszczone
me słabe, żyjące nadzieją serce

Dla dziecka, dla światłości
dla serca które kiedyś miałem
uwierzę i przewidzę
wszystko czym mógłbym się stać

Dla serca którego nigdy mieć nie będę
dla dziecka które odeszło na zawsze
muzyka trwa, albowiem tęskni
za sercem które kiedyś miałem

czas nie uleczy blizn Martwego Chłopca
czas go zabije

Odpowiedz
#9
„Siedem Dni do Wilków”

Wilki, ma miłość, nadejdą,
Zabierając nas do domu, tam gdzie proch był ongiś człowiekiem.

Czy istnieje Życie poprzedzające Śmierci?
Czy pragniemy zbyt wiele, nigdy nie wdrażając pragnień w życie?

Wycie!
Siedem dni do wilków!
Gdzież będziemy, gdy nadejdą?
Siedem dni do trucizny
I do miejsca w niebie!
Nadchodzi czas, gdy przyjdą, by zabrać nas!

Oto mój kościół wyboru.
Siła miłości to zdolność do poświęcenia się w imię uczucia.

Co do reszty, muszę wam rzec, że
Będę śnił niczym Bóg
I cierpiał jak wszystkie martwe dzieci!

Wycie!
Siedem dni do wilków!
Gdzież będziemy, gdy nadejdą?
Siedem dni do trucizny
I do miejsca w niebie!
Nadchodzi czas, gdy przyjdą, by zabrać nas!

Oto
Gdzie bohaterowie
I tchórze
Obierają różne drogi!

Rozpal ogień, ucztuj,
Ścigaj widmo, ulegnij,
Obierz drogę z rzadka uczęszczaną,
Zostaw za sobą miasto głupców,
Uwolnij każdego poetę!

„Eva*”

6:30, zimowy poranek;
Śnieg ciągle prószy, wstaje cichy świt...
Róża pod każdym innym imieniem:
Eva opuszcza swój dom – Swanbrook*.
Jej niezwykle życzliwe serce sprawia, że
Wstydzę się samego siebie!
Idzie samotnie, lecz nie pozbawiona swojego imienia.

Eva odlatuje w dal,
Marzy o odległym świecie!
W tej okrutnej dziecięcej grze
Nie ma przyjaciela, który wypowiedziałby jej imię!
Eva odpływa w dal
Marzy o odległym świecie!
Dobro w niej będzie mym słonecznikowym polem.

Wyśmiana przez człowieka do głębi wstydu
Mała dziewczynka z całym życiem przed sobą.
Dla wspomnienia o jednym ciepłym słowie
Byłaby gotowa pozostać wśród bestii.
Czas na jeszcze jedno śmiałe marzenie
Zanim ucieknie, jeszcze jeden rajski promyk...
Zabijamy ją jej własnym kochającym sercem!

Eva odlatuje w dal,
Marzy o odległym świecie!
W tej okrutnej dziecięcej grze
Nie ma przyjaciela, który wypowiedziałby jej imię!
Eva odpływa w dal
Marzy o odległym świecie!
Dobro w niej będzie mym słonecznikowym polem.

*tu zdecydowałam, że imion i nazw własnych pisanych wielką literą nie będę tłumaczyła, ani spolszczała. Tak jak tłumacz Harrego Pottera nie tłumaczył nazw ulic i większości imion (o ile ich znaczenie nie miało istotnego wpływu na odbiór i znaczenie tekstu), co wydaje się być rozsądne.
Odpowiedz
#10
"Gdy Twe usta wciąż czerwone są"

Słodkie, małe słówka, stworzone do ciszy, nie szumu
Młode serce, do miłości, nie bólu.
Włosy ciemne, by wiatr chwytać,
Nie by chłód świata ukazywać.

Całuj, gdy twe usta wciąż czerwone są
Gdy on wypełniony ciszą.
Odpocznij, pókiś nietnkięta, zasłonięta.
Chwyć za rękę, póki ta bez broni wysunięta.
Zatoń w oczach, które ślepe są nadal,
Kochaj, póki świt miażdżący kryty przez noc pozostał.

Pierwszy dzień miłości nigdy nie wraca
Godzina namiętności się nie zatraca.
Skrzypce, poety dłoń,
Odtajałe serce swej melodii roztacza woń.

Całuj, gdy twe usta wciąż czerwone są
Gdy on wypełniony ciszą.
Odpocznij, pókiś nietnkięta, zasłonięta.
Chwyć za rękę, póki ta bez broni wysunięta.
Zatoń w oczach, które ślepe są nadal,
Kochaj, póki świt miażdżący kryty przez noc pozostał.


*Starałem się wpleść rymy, przez co tłumaczenie może nie być do końca poprawne gramatycznie. Ten zabieg nie zmienia raczej sensu tekstu, aczkolwiek staje się on bardziej "poetycki", przez co niektóre rzeczy mogą nie być powiedziane wprost.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości