Dark Passion Play Tłumaczenia - Dark Passion Play

  • Simo

  • Gość
"Uciekinier" *

Któż tam, w okno me stuka ?
Zmarły chłopiec oraz sowa huka.
Imie me wspomina szept nocki,
Wszystkie zmarłe dziatki.

Dziewiczy śnieg pod stopami mymi,
Pokrywa śnieg smugami białymi.
Krocząc drogą, zatracam siebie bajką.

Przyjdźże piekle, lub przypływie,
Me poszukiwanie będzie nadal wnikliwe.
Clayborna rejsu bez kresu.

Słowik w złotej klatce zamknięty,
To ja w rzeczywistości wplątany labirynty.
Przyjdźże, spraw by me ciężkie serce było lekkie,
Przyjdźże, przywróć do życia mnie.
Słowik w złotej klatce zamknięty,
To ja w rzeczywistości wplątany labirynty.
Przyjdźże, spraw by me ciężkie serce było lekkie,
To wszystko w kołysance zaczyna się.

Podróż wychowanka ogranicza
Głos delfinów z pogranicza.
Zdarcie maski egzystencji ludzkiej,
Obelisk mym własnym przewodnikiem.
Oto, kim naprawdę jestem
Uciekinierem, raju poszukiwaczem.
Pożegnanie, czas w podróż wyruszyć znów
Poza widzenie, poza czas, z dala od kłamstw.

Słowik w złotej klatce zamknięty,
To ja w rzeczywistości wplątany labirynty.
Przyjdźże, spraw by me ciężkie serce było lekkie,
Przyjdźże, przywróć do życia mnie.
Słowik w złotej klatce zamknięty,
To ja w rzeczywistości wplątany labirynty.
Przyjdźże, spraw by me ciężkie serce było lekkie,
To wszystko w kołysance zaczyna się.

*Chodzi o uciekiniera od rzeczywistości, która przytłacza narratora, czy tutaj bardziej podmiot liryczny. Coś w stylu eskapisty. Aczkolwiek wg mnie lepiej brzmi "Uciekinier", wzbudza więcej emocji oraz zmusza do większego przemyślenia tekstu :)
Evi

1.951

  • Evi

    Offline DE Staff
  • Anonymous
Główna Pasja - Chciwość

Kim, do diabła, jesteś by mówić mi
Co i dlaczego mam robić, po co się trudzić?
Pijawka w masce cnoty
Pomyśleć o tobie znowu to takie marnotrawstwo

Hej Judaszu, twoja zbawicielka* była naszą miłością
Uderz i w nogi, bądź wola twoja
Nigdy nie przepraszaj, zawsze nieomylny
Więcej więcej więcej więcej więcej

Główna pasja - chciwość

"Witaj. Jak się masz?
Pozwól, że wyjaśnię jedną rzecz.
Wszystko dla mniej i więcej dla mnie
Dlaczego tak ciężko to dostrzec?
Nie widzę sensu by to robić
Nie wystarczająco dla mnie
Wszystko spieprzyłem, ale pozwól mi wyjaśnić."

Pewnego dnia będziesz uciekać
Zdyszany i słaby

Główna pasja - chciwość

Wszystko we mnie zniknęło prócz bólu i nadziei
Nadziei na to, że ból przeminie

Chciwość, twoja główna pasja
Karmię usta, które mnie gryzą
Mamona, opium dla mas
Odór twych kłamstw przyciąga muchy

Znaleźć ją
Uwieść ją
Oswoić ją
Obwinić ją
Posiąść ją
Zabić ją
Świętować to wszystko

Z przebudzeniem łzy popłyną
Do mojego wiecznego wstydu zabrała mnie cisza

*chodzi tu o żeńską formę słowa Chrystus. jako, że Chrystus oznacza zbawiciela - zbawicielka wydała mi się dobrym tłumaczeniem.
"Ja, gdy czegoś pragnę, nie marzę, lecz działam. I zawsze zdobywam to, czego pragnę." / Yennefer
Magda

338

Sahara

Balladę Mrocznej Królowej
Nocne niesie echo
Podczas gdy On ucieka przed przekleństwem Bogów
Gniewem faraona

1001 nocy niewidzianych
Filozof i królowa

Starożytny Marynarz
Na morzu piasku
Płonące piękno grobowca, dla którego umarł

1001 nocy niewidzianych.
Filozof i królowa.
Horyzont roi się od śmierci.
Uciekaj!

Niebo o zaćmionej twarzy
Wydmy wznoszą się, jak na polowaniu
Karawana przeklętego
Ścigająca Go poprzez fale.

Może odpocznie teraz On, pod miraży egidą,
Niczym piasek powoli zmierzający do Pól Elizejskich

1001 nocy niewidzianych.
Filozof i królowa.
(1001)


Mam wrażenie, że te słowa nie mają jakiegoś głębszego znaczenia, odbieram to jako taką opowieść z 1000 i jednej nocy. Myślę, że tłumaczenie wyszło nawet nieźle, miałam lekki problem z piaskiem na Polach Elizejskich, ale chyba dobrze wybrnęłam.
Justyna

2.750

„Uciekinier”

Kto tam puka w moje okno?
To Sowa i Martwy Chłopiec!
Ta noc wyszeptała me imię -
Wszystkie umierające dzieci...

Dziewiczy śnieg pod mymi stopami
Świat maluje białą farbą...
Podążam ścieżką i zatracam się w opowieści.

Niech nadejdą ognie piekielne, czy fale wysokie -
Moje poszukiwania nadal będą trwały!
Człowiecza* Podróż po kres!

Słowik w złotej klatce -
To ja zamknięty w labiryncie rzeczywistości!
Niech przybędzie ktoś i me ciężkie serce lekkim uczyni!
Przybądź zagubiony i do życia zechciej mnie przywrócić!
To wszystkie gwiazdy ze swą kołysanką!

Podróż powrotna do domu ustaje
Na dźwięk delfiniego wołania!
Maskę człowieczeństwa zdziera
Wieża - mój jedyny przewodnik!
Oto kim jestem:
Uciekinierem, poszukiwaczem raju!
Żegnajcie, pora odfrunąć
Z pola widzenia, poza czas, z dala od wszystkich kłamstw!

Słowik w złotej klatce -
To ja zamknięty w labiryncie rzeczywistości!
Niech przybędzie ktoś i me ciężkie serce lekkim uczyni!
Przybądź zagubiony i do życia zechciej mnie przywrócić!
To wszystkie gwiazdy ze swą kołysanką!

* Clayborn – dosłownie „ulepiony z gliny” odwołanie do ludzkiej istoty, która wedle legendy została ulepiona z gliny.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.05.2013, 12:37 przez Taiteilija.)

480

Niebiańskie Łąki

Zamykam oczy
Latarnia gaśnie
Zapach przebudzenia
Dziki miód i rosa
Dziecięce zabawy
Lasy, jeziora
Srebrne strumienie
Zabawki z dawnych dni...

Cudowne kwiaty i ukryte skarby
Na Łące życia
Mój akr nieba
Serce zamarznięte od pięciu lat
W miejscu zwanym domem
Żeglują na falach dawnych wspomnień

Fotel bujany , bez marzyciela
Drewniana huśtawka bez śmiechu
Piaskownica bez zabawkowych żołnierzy
Czas Bożego Narodzenia bez lotów
Sny mojego życia

Kwiaty więdną
Skarby będą ukryte
Dopóki nie zobaczę pierwszej spadającej gwiazdy
Zapadam w sen I widzę to wszystko:
Matczyną opiekę I kolory latawców

Niebiańskie Łąki...
[Obrazek: tumblr_n02z0k7DHq1s63bb0o1_400.gif]
Justyna

2.750

„Rytm jej ostatniego oddechu”

Ona ucieka, by ocalić własne życie,
Spod jej powiek nadal skapują krople mrocznego deszczu.
Zapierający dech w piersiach motyl
Wybrał dzień przesycony mrokiem, by w nim wieść swe życie...

Zachowaj dla mnie jeden oddech!

Samotnik tęskniący za
Rytmem jej ostatniego oddechu...

Czemuż tęsknię za kimś
Kogo nigdy nie spotkałem, leżąc z zapartym tchem?
Morskie wiatry przyciągnęły ją do mnie.
Motyl, zwyczajny jednodniowy cud życia,
I cała poezja świata
W końcu ma dla mnie sens!

Zachowaj dla mnie jeden oddech!

Samotnik tęskniący za
Rytmem jej ostatniego oddechu...

Zostaw to, co nie jest życiem,
Wypij za piękno i mą pustą stronę wypełnij (słowami)!

Czasem sen zamienia się w sen...

Samotnik tęskniący za
Rytmem jej ostatniego oddechu...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.05.2013, 12:12 przez Taiteilija.)

480

Amarant (Nieśmiertelność)

Ochrzczony idealnym imieniem
Ten wątpiący całym sercem
Sam bez siebie

Wojna między nim a dniem
Potrzebuje kogoś do winy
W końcu niewiele może zrobić sam

Wierzysz w tylko to co znasz
Dane tobie co sam dasz

Pieścić ten nigdy nie blaknący
Deszcz w twoim sercu-łzy smutku śnieżnobiałej
Pieść tą ukrytą nieśmiertelność
W krainie świtu

Z dala od wędrownego stada
W tym krótkim locie czasu sięgamy
Dla tych,którzy ośmielili

Wierzysz w tylko to co znasz
Dane tobie co sam dasz

Pieścić ten nigdy nie blaknący
Deszcz w twoim sercu-łzy smutku śnieżnobiałej
Pieść tą ukrytą nieśmiertelność
W krainie świtu

Osiągnięcie,szukając czegoś nietkniętego
Słysząc głosy powołania,nigdy nie gaśniącego

Pieścić ten nigdy nie blaknący
Deszcz w twoim sercu-łzy smutku śnieżnobiałej
Pieść tą ukrytą nieśmiertelność
W krainie świtu
[Obrazek: tumblr_n02z0k7DHq1s63bb0o1_400.gif]
Kuba

15

Amaranth*

Ochrzczony idealnym imieniem
Ten wątpiący całym sercem
Sam bez siebie

Wojna pomiędzy nim a dniem
Potrzebuje kogoś, kogo można obwinić
W końcu sam niewiele może zrobić

Wierzysz, ale w to, co widzisz
Dostajesz, ale to, co dajesz

Pieść go,
Ten nieblaknący deszcz w twym sercu
Łzy śnieżnobiałego smutku
Pieść go,
Kryjący się Amaranth
W krainie świtu

Daleko od wędrującej paczki
W tej krótkiej chwili
Sięgamy po tych, którzy się odważą

Wierzysz, ale w to, co widzisz
Dostajesz, ale to co dajesz

Pieść go,
Ten nieblaknący deszcz w twym sercu
Łzy śnieżnobiałego smutku
Pieść go,
Kryjący się Amaranth
W krainie świtu

Pieść go,
Ten nieblaknący deszcz w twym sercu
Łzy śnieżnobiałego smutku
Pieść go,
Kryjący się Amaranth
W krainie świtu

Sięgając, szukając
Czegoś niedotykanego
Słysząc głosy
Wołających Nieblaknących

Wołają

Pieść go,
Ten nieblaknący deszcz w twym sercu
Łzy śnieżnobiałego smutku
Pieść go,
Kryjący się Amaranth
W krainie świtu

Pieść go,
Ten nieblaknący deszcz w twym sercu
Łzy śnieżnobiałego smutku
Pieść go,
Kryjący się Amaranth
W krainie świtu

_______________
*Nie tłumaczę tego słowa, nie wiem czemu się wszyscy tak uparli na tę nieśmiertelność, są jakieś dowody że na sto procent o nią chodziło? Może po prostu Tuo lubi taki amarantowy kolor? :P
Justyna

2.750

„Ktokolwiek przynosi noc”

Uwodzimy mrok boleśnie, gwałtownie -
Niczym dwa statki, co nocą się mijają -
Ty i ja, dziwka i nieśmiały żeglarz...
Witaj w świecie nieczystych myśli!

Cała miłość twa jest kłamstwem,
Ty motylu jednonocny!
Zrań mnie, jedynym bądź,
Kimkolwiek, kto przynosi noc!

Mrok, stworzona, by ukryć niewinną biel, żądza nocy.
Oczy jasne tak, zwodnicze kłamstwa,
Karmazynowa maskarada, gdzie jedynie swą rolę gram...

Cała miłość twa jest kłamstwem,
Ty motylu jednonocny!
Zrań mnie, jedynym bądź,
Kimkolwiek, kto przynosi noc!

Wybierz pannę młodą!
Ta noc fantazją jest dla zombi!
Zrań mnie, ukochałam cierpienie!
Marzenie twe o haremie za darmo!

Wstąp,
Wyssij z nas i wiecznie żyj!
Zgniłe piękno
Ścigać cię będzie po życia kres!

Ze mną chodź pod powierzchnię wody
I zatoń, by już nigdy więcej mną nie wzgardzić.
Bezbożny, niegodny!
Ma noc jest marzeniem za darmo!

Cała miłość twa jest kłamstwem,
Ty motylu jednonocny !
Zrań mnie, jedynym bądź,
Kimkolwiek, kto przynosi noc!
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.10.2013, 20:13 przez Taiteilija.)
Justyna

2.750

„Ostatni z dzikich”

Dzicz pogrążona jest we śnie i teraz, w mych myślach, rozpoczynam podróż
Ponad lasami, śniącymi wodami...
Księżycowa pani opromienia nieboskłon,
Malując świat, krajobraz północy...

Czy to sen,
Czy śmierć, dzięki której mogę powrócić do miejsca,
Gdzie żar spoziera spod śniegu?
Gdy krocze pośród białego puchu, nastaje czas dziczy!

Pierwszy śnieg spadł dwukrotnie,
Malując obraz mej duszy...

Dzikie piękno i niekończąca się samotność
Lasów mego dzieciństwa, nieboskłonów,
Echa piękna podczas podróży...
Gdy poranek nadchodzi, noc opowiada swą historię.
Dzicz jest piękna i czyni mą samotność nieskończoną.
Tego właśnie pragnie ludzka dusza:
Nagrobka mej kołyski, miejsca mego pochówku -
Pochówku* ostatniego z dzikich.

Gdzie się podziali inni?
Czarownice z bagien, wieże dam**,
I drzewa drżące w cieniu?
Zasadziłem majową konwalię w ziemi skutej lodem,
A gdy zapadła cisza, zaufałem przyszłości...

Pierwszy śnieg spadł dwukrotnie,
Malując obraz mej duszy...

Dzikie piękno i niekończąca się samotność
Lasów mego dzieciństwa, nieboskłonów,
Echa piękna podczas podróży...
Gdy poranek nadchodzi, noc opowiada swą historię.
Dzicz jest piękna i czyni mą samotność nieskończoną.
Tego właśnie pragnie ludzka dusza:
Nagrobka mej kołyski, miejsca mego pochówku -
(pochówku) Ostatniego z dzikich.

Tłumaczyłam to ładnych kilka godzin przy pomocy Finów, gramatyki fińskiej, przekładów angielskich i innych małych pomocy oraz trików.
Jakiś błąd mógł mi się wkraść, ale robiłam wszystko, by go wykluczyć (naprawdę wszystko).
Dwie kwestie:
*napisałam "pochówku" jeszcze raz, żeby było wiadomo, że chodzi o pochówek ostatniego z dzikich, a nie o to, że ostatnim z dzikich jest pochówek, czy nagrobek.
**przełożyłam to dokładnie (w oryginale: neidontornit), ale pewnie chodzi o takie wieże, w których zamykało się piękne damy, czyli zwykle księżniczki, więc może lepiej było ciut nagiąć i napisać "wieże, które więziły damy".
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.03.2014, 14:50 przez Taiteilija.)

Aby móc dodawać komentarze na Nightwish PL, musisz posiadać konto.

Załóż konto...

...aby stać się częścią społeczności Nightwish PL. :)

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się poniżej.

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości