AURI (Tuomas, Troy, Johanna)

Maciej

1.152

  • Maciek

    Offline DE Staff
  • Paradise Seeker
Wygląda na to, że kompozycje na płycie to wysiłek zespołowy, gdyż sprytnie podpisali autorstwo wszystkich utworów w książeczce jako napisane przez Auri. ;) To chyba faktycznie aliaż trzech osobowości, a nie tak jak można było przypuszczać dominacja kompozytorska Tuomasa. :)

Adrian

3.258

Zespół opisał, który utwór, gdzie i przez kogo został "zrodzony". :) Zaznaczają też, że były "ubrane, nakarmione i edukowane" przez wszystkich rodziców, więc faktycznie możemy mówić o pracy zespołowej. :)

Cytat:After being bombarded with questions as to the source of the AURI songs, it is as follows:

Tracks 1,2,5,7,9,10 were born in a wooded area close to a lake, just outside Kitee, Finland.
Tracks 3,4,6,8 were born in a little village in the countryside of North Yorkshire, England.
Track 11 was a miraculous birth between both.
all of these children were clothed, fed and educated between and in both locations by all parents. Auri was the sole babysitter!
Żadna sprawa nie jest przegrana, dopóki choć jeden szaleniec o nią walczy. Tylko wariaci są coś warci.
Maciej

1.152

  • Maciek

    Offline DE Staff
  • Paradise Seeker
Teoretycznie można by więc dopasować, że 3,4,6,8 to pomysły Troya, a reszta Tuomasa z Johanną, ale biorąc pod uwagę, że oni się odwiedzali, to ciężko będzie jednoznacznie przypisać.

Płyta naprawdę piękna, rośnie z każdym przesłuchaniem. Dużo smaczków do wychwytywania, myślę, że szczególnie Troy miał więcej miejsca w aranżach niż w NW. Po raz pierwszy zagrał na przykład na nowym instrumencie (roland aerophone -poniżej to cudeńko), ale jak zdradził w jednym z wywiadów każdy będzie w szoku w którym utworze. Trzeba będzie się go kiedyś zapytać. ;)
[Obrazek: n01_0176.png?w=620&h=384]

Anna

1.328

AURI to zdecydowanie coś dla mnie! Niełatwo zrozumieć i zgłębić wszystko po jednym przesłuchaniu. Ale cały materiał jest magiczny, świeży, bardzo klimatyczny. Dla wielu potrzeba czasu, by oswoić się ze stylem i "innością" kompozycji, które są bogate w nowe dźwięki i mają baśniowy feeling. Przy AURI udaje mi się na moment wyciszyć, zrelaksować. Czuję, że słuchając odpoczywam i napełnia mnie swego rodzaju spokój. To ważne, bo czasami potrzebuję się zresetować i "odlecieć", a  trio znacznie mi ułatwia ten proces :)
We are here to care for the garden
The wonder of birth
Of every form most beautiful...
Alicja

1.506

  • hietAla

    Offline Dreamer
  • TragedienneVonKotipelto
Nie wiem od czego zacząć... :D Przyznam się, że po pierwszym odsłuchu miałam wrażenie, że album jest za mało żywy. Sugerując się singlami miałam nadzieję na taki powiew wiosny jak na EFMB. Utwory okazały się liryczne, spokojne. Moim zdecydowanym faworytem jest "I hope your world is kind", bardzo poruszający utwór. Przy okazji szukania tekstu odkryłam, że jest to cytat z Gaimana “You strike me as a kind person. I hope your world is kind. By which I mean, I've heard we see the world not as it is but as we are. A saint sees a world of saints, a killer sees only murderers and victims.” (Drażliwe tematy. Którkie formy i punkty zapalne, opowiadanie Moja ostatnia gospodyni) Na drugim miejscu jest u mnie "Desert Flower", miód na serce! Po którymś odsłuchu skojarzył mi się z "Mostem dwojga serc" Rubika, mega romantyczny. Trzecie miejsce zajmuje instumentalny "The name of the wind", czysta magia. Całość faktycznie brzmi jak muzyka z Kóliczej Nory (jako Alicja potwierdzam :D), jest podróżą do innego świata. Pozostaje mi tylko przeczytać Rothfussa, żeby móc jeszcze bardziej zagłębić się w utworach. Po raz kolejny Tuomas, choć tym razem nie tworzył sam, zadziwił mnie jak bardzo udało mu sie trafić w mój gust. Gdyby Auri było wyłącznie jego dziełem to mogłabym powiedzieć, że mogą dla mnie nie istnieć inni kompozytorzy, skoro Tuomas "włada" metalem i folkiem z elementami celtyckimi, czyli wszystkim, czego mi do szczęścia potrzeba. Mam ogromną nadzieję, że pomiędzy Nightwishowymi wydaniami, będziemy dostawać więcej od Auri. 
Nie śledziłam za bardzo wywiadów, czy oni planują grać na żywo?
[Obrazek: tumblr_otqurwgWjA1v2orepo1_500.gif]
Anna

1.328

Nareszcie mam swój egzemplarz :D ! Gdyby ktoś jeszcze nie widział, tak prezentuje się książeczka i cała płyta AURI!
[Obrazek: r8Fpq]
[Obrazek: JMFV1]
[Obrazek: XxYAO]
[Obrazek: fspoP]
[Obrazek: 4CJgE]
[Obrazek: c3eKR]
[Obrazek: jCa5Q]
[Obrazek: Ig4sJ]

[Obrazek: nfSxK]
[Obrazek: VxCNk]
[Obrazek: 1GbSz]
[Obrazek: C8HO7]

[Obrazek: S5xgf][Obrazek: pBroi]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.03.2018, 15:15 przez anulka79.)
We are here to care for the garden
The wonder of birth
Of every form most beautiful...
Agnieszka

324

Polecam Waszej uwadze kwietniowy numer Teraz Rock, w którym znalazł się krótki wywiad z TH na temat Auri oraz recenzja albumu.
Ech, ci mężowie i żony...  :-D   :happy:
Mam nadzieję, że tekst jest czytelny. Przyjemnej lektury!
[Obrazek: XRQx98l.jpg?2]
[Obrazek: 2edt892.gif]



Justyna

2.730

Minęło trochę czasu od premiery Auri... I jak tam wasze obecne odczucia? Bo ja nie mogę przestać słuchać Auri! Nie ma tygodnia, żeby ten album nie leciał od A do Z w moich głośnikach czy słuchawkach. Zauważyłam, że nawet Aphrodite Rising, który to utwór początkowo odrzuciłam jako nazbyt patetyczny, wręcz do granicy kiczu, zaczęłam lubić (szczególnie kawałki ze "surrender all" oraz chór "arrival" w tle). Chyba najczęściej jednak słucham "See" i "Skeleton Tree" - te lekko orientalne kawałki mnie zaklinają! Są cudowne, odrywające, eskapistyczne! Rzadko słucham Underthing Solstice, choć... jest to moja zdecydowanie ulubiona piosenka na płycie. Kojarzy mi się z Muminkami. W ogóle cała ta płyta sprawiła, że przeczytałam wszystkie posiadane przeze mnie książeczki o Muminkach. Brakuje mi kilku i koniecznie te braki muszę uzupełnić. Mimo zatem sporej dozy celtyckości, mitologii różnorakiej i orientu - serce ta płyta ma, moim zdaniem, doszczętnie fińskie! :D
Anna

1.328

Przez długi czas nie rozstawałam się z płytą Auri, aż w końcu postanowiłam zabrać ją ze sobą do samochodu! Podczas jazdy zazwyczaj słuchałam zupełnie innych płyt i zespołów. Zrobiłam jednak eksperyment! Wstaję codziennie rano, jadę do pracy - gra Auri, wracam z pracy - gra Auri, jadę po zakupy - gra Auri, jadę do lekarza - gra Auri itd. I wiecie co? Zwykle po 2, 3 tygodniach zmieniałam krążek w odtwarzaczu, ale to trio na pewno zostanie ze mną w aucie na dłużej! Bo naprawdę płynie z tego samo dobro! Jakoś jestem bardziej zrelaksowana, mniej nerwowa, nie przeszkadzają mi korki i upał, mogę jechać, i jechać i słuchać! Polecam przetestować wszystkim kierowcom, AURI działa! Zabierzcie ze sobą w wakacyjną podróż samochodem :)!
We are here to care for the garden
The wonder of birth
Of every form most beautiful...

2.220

Podobnie jak Ania, Auri traktuje mocno odprężająco i relaksacyjnie. Bardzo trafiona w moje gusta twórczość o spokojnym brzmieniu, refleksyjna i romantyczna. Równie chętnie wracam do niej jak do Sknerusa:)

Aby móc dodawać komentarze na Nightwish PL, musisz posiadać konto.

Załóż konto...

...aby stać się częścią społeczności Nightwish PL. :)

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się poniżej.

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości