Angels Fall First Tłumaczenia - Angels Fall First + Pierwsze Demo

Maciej

1.179

  • Maciek

    Offline DE Staff
  • Paradise Seeker
Czy wiesz dlaczego słowik śpiewa

Jak to jest odczuwać swobodny opad
zapytaj się chłopca z iskierką w oczach
Czy wiesz dlaczego słowik śpiewa
to jest odpowiedź co wszystko zawiera

Robiąc krok do świata bez skrępowania
dookoła rozkręci się moja fantazja
uwolniony z grawitacyjnych więzów
przysięgam że niebiosa są w mym zasięgu

Z duchem żywiołu powietrza idę w taniec
w tym jakże otwartym i uczciwym oceanie
Kocham się z bogami co spoglądają z góry
podczas mojej dziewiczej śmiałej podróży

Lądując bezpiecznie w błękitnej lagunie
nie wiedząc co dotykam księżyc czy ziemie
Radości życia nie zawdzięczam już masce
Eden który znalazłem zostanie na zawsze

Migrując z tych gęsi kluczem
ma dusza wreszcie znalazła spokoju uczucie
i to jest bez znaczenia że człowiek skrzydeł nie ma
tak długo jak słyszy że słowik śpiewa..

Maciej

1.179

  • Maciek

    Offline DE Staff
  • Paradise Seeker
Laponia

1.Dzikie Jezioro

Przy jeziorze na odległym pustkowiu
przebywa samotny wędrowiec
w stawie widzi grupę łabędzi
płaczących za swą wolnością

Tęsknota za przeszłością
echo drga w powietrzu niczymi krzyki orłów
od wiecznego jeziora, bezpiecznie otulonego
wędrówka trwa dalej poza szczyty gór

2.Kotły czarownic

3.Ten moment jest wiecznością

Dzień nie posiada klucza tu
gdzie księżyc rozsiewa mroźny zmierzch

Kraina piękna
zimna i okrutna
fiord niesie echem
odzwierciedlając melancholię

Zaufaj wiatrowi
zaufaj ogniom
zawołaj pustelnika nocy

kraina kruka i niedźwiedzia
kraina orła i rosomaka

Posępność to zwierciadła wilka

4.Leśny Duszek

Justyna

2.750

"Leśny Duszek"

Mroźną nocą pośród wzgórz
Tańcują ognisk płomienie
Życie odeszło stąd przed wiekami
Czuję to
Wołanie północy cór
Ponad Laponią

*Kiedyś to przetłumaczyłam i wrzuciłam na tekstowo, więc teraz tylko skopiowałam mój przekład, upewniając się najpierw, czy nie został przez kogoś zmieniony.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.03.2013, 14:10 przez Taiteilija.)
Maciej

1.179

  • Maciek

    Offline DE Staff
  • Paradise Seeker
Cieśla

Kim jesteś?
Człowiekiem skazanym na to by oświecał zbawienie
Przez całe stulecia
Dlaczego?
Czyżby wino z Graala
Było zbyt cierpkie by mógł je wypić człowiek

Cieśla
Wyrzeźbił swoją kotwicę
W konających duszach ludzkości
Przy grobie nieznanego żołnierza
Leżą narzędzia tego
Który umarł za nas
Narzędzia cieśli

Ten w którego uderzyli
Ten sam odwieczny chory
Sen o ich szlachetnym zbawicielu

Pocałunek głeboki
Sprawi by załkali
Nad obietnicą wiekuistego odpoczynku

Cieśla
Wyrzeźbił swoją kotwicę
W konających duszach ludzkości
Przy grobie nieznanego żołnierza
Leżą narzędzia tego
Który umarł za nas
Narzędzia cieśli

Słyszę cię
Poprzez symfoniczne odgłosy natury
Czystość, w którą nigdy nie mógłbym zwatpić
Powiedzieli mi bym położył się na trawie
I obserwował mego zbawiciela
Tego ukrzyżowanego w świergocie ptaków

Damian

43

Jest to moje pierwsze tłumaczenie. Proszę o wyrozumiałość i ewentualne poprawki. :>

Astralny Romans

Nocny koncert
Światło świecy szepce mi gdzie iść
Hymn zebrania gwiazd jako mój przewodnik
Gdy wędruję na tej ścieżce nocy

Haft gwiazd
Rozbiera moje uczucia dla tej ziemi
Wyślij mi swoją moc, by uleczyć moje rany
I pozwól tej nagości być moimi narodzinami

Wszechświat wlał swoją moc we mnie
I nadzieję tego świata, który muszę teraz opuścić
Nocne życzenie, które wysłałem wieki temu
Zostało usłyszane przez tamtych
Którzy mieszkali w nieszczęściu

Dystans naszego ślubnego łoża
Oczekiwanie na moją śmierć
Pył galaktyki bierze moją dłoń
Prowadzi mnie do krainy mojej ukochanej

Zmarły na gilotynie śmierci
Otrzymałem list z głębi
Sen mojej ukochanej noszony wewnątrz

Pieszczony przez najostrzejszy nóż
Spytałem cię czy zostaniesz moją żoną
Promienie wschodzącego słońca
Były moimi łzami wypłakanymi po niedotrzymanych obietnicach

Przyjdź do mnie
Spraw, bym znów uwierzył
W ciebie i twoją miłość

Ponad wszechświatem
Pod Wspaniałym Okiem
Zamierzam pożądać cię na zawsze
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.06.2013, 21:27 przez Spectrum.)
[Obrazek: musicbar.php?username=TheDamcio&color=lemon&unicode=no]
[Obrazek: tumblr_mmo4hleANF1r0rnczo1_500.gif]
Kuba

15

Anioły Upadają Pierwsze

Twarz anioła uśmiecha się do mnie
Spod tragicznego nagłówka
Ten uśmiech niegdyś dawał mi ciepło
Żegnaj - nie ma nic więcej do powiedzenia
Przy krzyżu na twoim grobie
I tych wiecznie płonących świecach

Potrzebny gdzie indziej
By przypominać nam o tym, że nasz czas jest krótki
Łzy zachowane dla nich
Łzy miłości, łzy smutku
Zakop moje marzenia, odkop moje smutki
Och, Panie, dlaczego
Anioły upadają pierwsze?

Nie pocieszyły mnie idee Shangri-La
Nie oświeciły mnie nauki Chrystusa
Nigdy nie zrozumiem znaczenia prawa
Ignorancja wiedzie mnie w stronę światła

Zaśpiewaj mi pieśń
Twego piękna
Twego królestwa
Pozwól, aby melodia twych harf
Pieściła tych, których jeszcze potrzebujemy

Wczoraj uścisnęliśmy dłonie
Przyjacielu
Dzisiaj promienie księżyca oświetlają mi ścieżkę
Mój strażniku
Justyna

2.750

„Pierwsze Upadają Anioły”

Śle do mnie uśmiech oblicze anioła
Spod liter w tragiczne złączone słowa -
Uśmiech ten zwykł ocieplać me serce...
Pożegnanie – nic tu po słowie,
Prócz tego krzyża na twoim grobie
Oraz tych wiecznie płonących świec.

Potrzebnyś gdzie indziej,
By nam przypomnieć jak krótki Ci dano czas!
Łzy za nie wylane;
Łzy miłości, łzy trwogi...
Pogrzeb marzenia, wydobądź me troski...
Och, Panie dlaczego
Pierwsze upadają anioły?

Myśli o Shangri-La nie przyniosły zbawienia,
Nauki Chrystusa nie dały olśnienia...
Znaczenia prawdy pojąć nie zdołam;
Niewiedzo, ku światłu prowadź!

Potrzebnyś gdzie indziej...

Zaśpiewaj mi pieśń
O twym pięknie,
O twym królestwie...
Pozwól melodii z harf twych płynącej
Pieścić ludzi nadal nam drogich...

Wczoraj ściskaliśmy dłonie,
Mój przyjacielu -
Dziś blask księżyca oświetla mi drogę,
Mój strażniku...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.10.2013, 16:36 przez Taiteilija.)
Justyna

2.750

„Astralny Romans” (z zachowaniem oryginalnych rymów)

Śródnocny koncert się odbywa,
Blask świec szeptem mnie przyzywa...
Mym przewodnikiem – pieśń chóru gwiezdnego,
Teraz, gdy zdążam szlakiem świata śródnocnego.

Haft z gwiazd utkany
Obnaża me uczucia dla tej krainy.
Ześlij mi balsam, by uleczyć me rany
I niech ta nagość stanowi me narodziny.

Makrokosmos przelał na mnie swą siłę
I nadzieje tego świata uznać muszę za niebyłe.
Nocy życzenie wieki temu posłałem,
Przez tych, co żałość zamieszkują
Zostało posłyszane.

Dystans, co dzieli nas od łoża ślubnego
Oczekuje, by zastać mnie już umarłego.
Za rękę mnie chwyta galaktyczny pył
Do kraju wiedzie, co ukochanym był.

Przez gilotynę śmierci podzielony
List otrzymałem z otchłani niezgłębionych.
Marzenie ukochanej list nosił w sobie...

Przez najostrzejszy nuż pieszczony,
Zapytałem, czy zechcesz być mi żoną!
Promieniami zachodzącego słońca,
Były me łzy za przysięgi, które dobiegły końca!

Chodź do mnie,
Spraw bym uwierzył w Ciebie
i miłość twą ponownie...

Ponad wszechświatem,
Pod Wielkim Okiem
Pragnął cię będę po czasu kres...

„Astralny Romans” (bez zachowania oryginalnych rymów)

Nocny koncert...
Blask świec szepce mi dokąd iść.
Hymn gromady gwiazd – mym przewodnikiem,
W czasie, gdy zdążam ścieżką nocy.

Haft gwiazd
Obnaża me uczucia dla tej ziemi.
Ześlij mi swój balsam, by me blizny zaleczyć
I pozwól tej nagości być mym narodzeniem.

Makrokosmos przelał na mnie swe moce
I teraz opuścić muszę nadzieje tego świata.
Nocne życzenie posłałem wieki temu,
Zostało usłyszane przez tych,
co żyją w żałości.

Dystans od naszego ślubnego łoża
Oczekuje mej śmierci.
Pył galaktyk chwyta moją dłoń,
Wiedzie mnie do mej ukochanej krainy.

Podzielony przez gilotynę śmierci,
Otrzymałem list z głębin.
Marzenie mej ukochanej nosił wewnątrz...

Pieszczony przez najostrzejszy nuż,
Zapytałem, czy zechcesz zostać moją żoną!
Promieniami zachodzącego słońca,
Były me łzy wylane za niespełnione obietnice!

Chodź do mnie,
Spraw bym uwierzył
w ciebie i twą miłość ponownie...

Ponad wszechświatem,
Pod Wielkim Okiem
Pragnął cię będę po czasu kres...

*Nie wiedziałam, który przekład umieścić, więc zamieszczam oba. Nie byłam pewna, czy bardziej oczekiwanym będzie nieco (naprawdę tylko "nieco") wierniejszy, ale bardziej prozaiczny, czy też mniej wierny, ale z oryginalnymi rymami.

**Warto zwrócić uwagę na nawiązania tej piosenki do utworu "Nightwish" oraz na to, że autor zmienił kilka wersów w remake'u tej piosenki z 2001 r.; podczas wywiadu Tuomas powiedział, że nie pamięta, iż zmieniał liryki (jak dla mnie to trochę wykręt ;), domysły pozostawiam wam)
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.10.2013, 20:30 przez Taiteilija.)
Justyna

2.750

„Wieczne chwile”

Tykanie czasu pozwala mi ujrzeć
Sowę, stającą się echem,
Motyla – kokonem,
Łabędzia – brzydkim kaczątkiem,
Jezioro, zaś, oceanem.

Martwe czasy budzą się,
Gdy samego siebie przywracam do minionego dnia.
Kwiat zrzucił swe płatki -
Pragnę kołyski ich pozbawionej.*

Ma kolebka kołysze się wśród czasu fal...
Czas piękna nigdy już nie będzie taki sam...
Och, mała dziewczynko, skoro musisz już odejść,
Proszę weź mnie, weź mnie ze sobą!

Teraz słyszę mą matkę z głębin...
Zaśpiewaj mi kołysankę wiecznego snu!
Podmuch śmierci ogarnął drobną roślinkę,
która trwa jeno, by ją przywołać do pamięci*,
Gdy w ciszy zaśpiewamy, aby się odrodzić!

*"Out of petals a cradle I will" - problem sprawiło mi "I will" - czy podmiot liryczny chce takiej własnie kołyski, czy pragnie się nią stać? Wybrałam wersję numer jeden, bo czy ktoś widział kiedyś faceta-kołyskę? :D

**"Wilt blow wee plant that last to recall" - czyli przyczyna, dla której wcześniej nie wstawiłam tłumaczenia. Nie miałam pojęcia, jak to właściwie przetłumaczyć? Przełożyłam każde słowo osobno i skleiłam je w, jak najlogiczniejszą całość. Macie lepszy pomysł? Oto moja baza:
wilt - marnieć, a o roślinie usychać, czyli można rzec "umrzeć"
blow - to w tym przypadku nie może być wybuch, wybuchać (nie pasuje), ale za to: dąć, dmuchać, wiać, czy powiew - jak najbardziej, moim zdaniem
wee - mały, tyćki, drobniutki, ewentualnie można powiedzieć, że "kruchy"
plant - roślina, oczywiście
last - ostatni, albo trwać - wybrałam
to recall - przywołać, przypomnieć sobie, albo miks obu: przywołać do pamięci
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.03.2014, 13:50 przez Taiteilija.)
Damian/Kamil/Dreamanus

322

"Gwiezdny Romans"

Nocny koncert
Świecowe światła szepczą mi gdzie iść
Hymn zebranych gwiazd jako mój przewodnik
Gdy ja wędruje na tej ścieżce nocy

Haft gwiazd
Rozbierz moje uczucia dla tej ziemi
Wyślij mi swój balsam by uleczyć moje blizny
I puść tą mą nagość, mych narodzin

Makrokosmos rozlewający się, to jest umacnianie mnie
I nadzieje z tego świata ja teraz muszę odpuścić
Nocne życzenie wysłałem ci wieki temu
Został wysłuchany przez tych którzy mieszkali w biedzie

Dystans od nasz łoża ślubnego
Oczekuje mnie do mojej śmierci
Pył z galaktyk bierze moją rękę
Prowadzi mnie do ukochanej krainy

Zmarły poprzez gilotynę śmierci
Otrzymałem list z głębi
Marzenie o mojej miłości jest prowadzone do wewnątrz

Pieszczony przez najostrzejszy nóż
Ja pytam ciebie byś była moją żoną
Promienie ustawionego słońca
Gdzie moje łzy płakały nad obietnicami niespełnionymi

Chodź do mnie
Spraw bym uwierzył
w ciebie i twoją miłość znów

Ponad wszechświat
Po za wielkie oko
Powonieniem pragnąć cię po wieczność
    • 1
    • 2

Aby móc dodawać komentarze na Nightwish PL, musisz posiadać konto.

Załóż konto...

...aby stać się częścią społeczności Nightwish PL. :)

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się poniżej.

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości