Album Imaginaerum płyta

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • ... 8

2.234

Zgadza się przyjemny i pogodny, mimo mojej o nim opinii nie porównywałabym go z "koszmarami" z DPP. Sama DPP jest słuchalna, nawet bardzo lubię niektóre kawałki, ale wokal Anety koszmarny:(
Wojciech

118

DPP jest bardzo fajną, mroczną płytą, ale szybko się nudzi. Koszmarny jest wokal Floor w DPP/Imag.
Dawne Dream Emporium umarło, teraz jest "Floorgasmopolis"

23.11.11 Within Temptation-Dresden/01.05.12 Nightwish-Leipzig/
11.05.13 Beauty and the Beat-Wrocław/1.11.13 Tarja-Leipzig/
08.03.14 Within Temptation-Poznań
****
22.01.15 Epica/ Wrocław
Evi

1.951

  • Evi

    Offline DE Staff
  • Anonymous
(31.05.2013, 11:35)motorade napisał(a): Banalne? Odpalcie sobie instrumental i spróbujcie zaśpiewać. Jak dla mnie to najcięższy utwór do śpiewania z Imaginaerum. Z Tuomasem się zgadzam, że jest to lepszy reprezentant płyty niż w przypadku DPP- Amaranth/Eva. Ja komercji nie widzę w Storytime, bardzo przyjemny utwór, poprawia nastrój.

moim zdaniem komercja. tak jak np. Wish I had an Angel czy BBB ;)
z tym śpiewaniem to wiesz... ja tam nawet za repertuar fasolek się nie biorę, bo śpiewać nie potrafię :P to tak jak z filmami - oglądam je i komentuję to co widzę. sama nie robię filmów.

też uważam, że utwór przyjemny, poprawia nastrój itd. nie powiedziałam, że mi się nie podoba. teraz go lubię. tylko na początku nie zrobił na mnie najlepszego wrażenia :P
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.05.2013, 11:42 przez Evi.)
"Ja, gdy czegoś pragnę, nie marzę, lecz działam. I zawsze zdobywam to, czego pragnę." / Yennefer
Wojciech

118

Ja jestem świadom tego, że mój wokal powoduje krwawienie z uszu i nie ma nic wspólnego z normalnym śpiewem, ale samo zsynchronizowanie się z linia melodyczną w przypadku Storytime jest kłopotliwe.
Dawne Dream Emporium umarło, teraz jest "Floorgasmopolis"

23.11.11 Within Temptation-Dresden/01.05.12 Nightwish-Leipzig/
11.05.13 Beauty and the Beat-Wrocław/1.11.13 Tarja-Leipzig/
08.03.14 Within Temptation-Poznań
****
22.01.15 Epica/ Wrocław
Emi

2.534

Storytime to chyba najczęściej nucona przeze mnie piosenka Nightwisha (podobno dobrze mi wychodzi, może to kwestia treningu) :D Ale takie Taikatalvi czy SoM śpiewa się łatwiej. Chociaż jak się człowiek próbuje mierzyć z piosenkami z ery Tarji, to cały repertuar Nettan staje się dosyć prosty. Wracając do tego Storytime - ja bardzo lubię tą piosenkę. Kocham jej tekst, opowieści, marzenia, wyobraźnia - to jest takie... W moich klimatach :D

Teraz o całym Im - jak już wspominałam, to jeden z moich dwóch ulubionych albumów. Teksty są rewelacyjne, muzyka różnorodna, z pomysłem... Krótko mówiąc, ten album to magia. *.*
[Obrazek: tumblr_mvz0hwfKcc1qkxfu9o1_400.gif]
Adrian

3.287

Wygląda na to, że Storytime jest dość kontrowersyjnym utworem. :D Cóż, jak pierwszy raz usłyszałem trailer i kawałek teledysku to złapałem się za głowę... Skaczący klauni, dziwne kostiumy i ten lekki, popowy refren. Kompletnie tego nie kupowałem... ale po dwóch dniach nie mogłem się pozbyć go z głowy i non stop nuciłem i wygwizdywałem. ;)
Storytime nie jest złe, kompozycja świetna, tekst i muzyka również. Uważam, że na tak mocny utwór wokal Anette jest po prostu za słaby. Dlatego na IM dostajemy albo chórki Marco w tle albo powielony głos samej Anette bo gitary i orkiestra zagłuszyłyby Olzonkę. Jak usłyszałem wersję z Floor, od razu mi się spodobała a popowy pierwiastek jakby zniknął jak plamy po starciu z Wizirem. Jansen ma potężny głos i nie potrzebuje "sztucznie" go wzmacniać.

I mam taką małą uwagę - argumentujmy swoje wypowiedzi. Tezy "Anette była lepsza", "Nie, to Floor rządzi!", "Tarja back!" bez argumentów nie są warte funta kłaków. Chyba stać nas żeby napisać, co nam się podoba a co nie? ;)
Żadna sprawa nie jest przegrana, dopóki choć jeden szaleniec o nią walczy. Tylko wariaci są coś warci.
Michał

107

Storytime to prosty muzycznie utwór którego zaletą jest to że nie aspiruje do bycia czymś więcej. Oparty na dwóch czy trzech riffach Emppu, akompaniującej mu orkiestrze i melodyjnym refrenie. Nie ma co przypisywać mu jakiejś rewolucyjnej roli. Jako singiel już lepsze takie Storytime niż BBB opartym na bicie niczym z wiejskiej potańcówki.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.05.2013, 12:45 przez Girdun.)
[Obrazek: Girdun.jpg]

31

Girdun napisał(a):Storytime to prosty muzycznie utwór którego zaletą jest to że nie aspiruje do bycia czymś więcej. Oparty na dwóch czy trzech riffach Emppu, akompaniującej mu orkiestrze i melodyjnym refrenie. Nie ma co przypisywać mu jakiejś rewolucyjnej roli. Jako singiel już lepsze takie Storytime niż BBB opartym na bicie niczym z wiejskiej potańcówki.
Pod tym podpisuję się wszystkimi odnóżami. Dodam tylko, że osobiście zdecydowanie wolę radosne, lekkie Storytime od pseudoartystycznego Nemo (poziom muzyczny tych kawałków jest IMO podobny).
Maciej

1.179

  • Maciek

    Offline DE Staff
  • Paradise Seeker
(31.05.2013, 12:44)Girdun napisał(a): Oparty na dwóch czy trzech riffach Emppu, akompaniującej mu orkiestrze i melodyjnym refrenie.
Tak mówiąc ściślej to dokładnie na odwrót bo oparty jest na orkiestrze z dodatkiem Emppu tu i ówdzie bo Nightwish gdzies od dekady nie aranżuje metalowych kawałków na symfonicznie tylko symfoniczne kawałki na metalowo, mówiąc prościej wkłada riffy tu i ówdzie żeby kawałek mógł nosic znamiona metalu ;). To nie jest put orchestra on top do kilku riffów tylko od poczatku jest cała konstrukcja w której gitary będą tylko jakimś tam fragmencikiem, muzyka filmowa pod płaszczykiem metalowej płyty. Stąd riffy mają inną rolę, są świadomie upraszczane przy takim filmowym stylu pracy. Pozwolę sobie zacytować fragment z Leksykonu:
Leksykon napisał(a):Sprowadza to rolę gitar jedynie do roli gitary rytmicznej operujacej prostymi power akordami mającymi tworzyć ów metalowy napęd który poniesie w pewnych miejscach utwór. Gitary w muzyce Nightwish od czasu większej współpracy z orkiestrą bardzo rzadko są komponowane, zazwyczaj są one jedynie doaranżowywane do już istniejącej bogatej kompozycji. Z racji tego że wyrafinowanie, rozmach i różnorodność zostały przeniesione na niemetalową część kompozycji gitary same w sobie są celowo relatywnie proste. Ich zadaniem jest aby utwór mimo skomplikowanego i wielowarstwowego orkiestralnego aranżu był nośny i komunikatywny w tradycyjny rockowo – metalowy sposób.


Storytime jako jeden z niewielu singli jest w miarę reprezentacyjny dla płyty (oczywiście żaden utwór z IM nie jest w pełni przy tak zróżnicowanym materiale niemniej na pewno jest bardziej reprezentacyjny niż poprzednie single). Prowadzony jest przez rozbudowaną orkiestrę, z dodatkiem gitary Emppu i paroma smaczkami które przewijają się przez całą płytę, chórem dzieciecym i etnicznymi japońskimi bębnami Taiko które słyszymy w mostku, zresztą w tym samym mostku jest praktycznie cytat z Crimson Tide Zimmera, wydaje mi się że Tuomas skomponował to celowo :D. Oczywiście nie jest to zbyt skomplikowany utwór ale single zazwyczaj nie grzeszą jakąs przesadną złożonością i tak uważam że jest to najlepszy utwór z tych stricte singlowych.

Marcin

1.858

uwielbiam ten album Nettie pokazała w nim porządny pazur :3 te kompozycje Tuomasa są magiczne klawisze bębny dudy są po prostu boskie :))


[Obrazek: musicbar.php?username=kornmanson112&colo...unicode=no]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.05.2013, 18:43 przez Ares.)
    • 1
    • 2
    • 3
    • 4
    • 5
    • 6
    • ... 8

Aby móc dodawać komentarze na Nightwish PL, musisz posiadać konto.

Załóż konto...

...aby stać się częścią społeczności Nightwish PL. :)

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się poniżej.

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości